Tymczasem z najnowszego sondażu Reuters/Ipsos wynika, że większość wyborców Partii Republikańskiej uważa, iż zarzuty wobec Trumpa są motywowane polityczne. Donald Trump pozostaje też faworytem prawyborów w Partii Republikańskiej, które mają wyłonić kandydata tej partii na prezydenta w 2024 roku.
Trump ma stawić się przed sądem federalnym w Miami we wtorek o godzinie 15:00 czasu lokalnego (21:00 w Polsce).
Donald Trump twierdzi, że jest niewinny
Były prezydent USA jest oskarżony o bezprawne przetrzymywanie dokumentów związanych z bezpieczeństwem USA i składanie fałszywych oświadczeń urzędnikom, którzy próbowali odzyskać dokumenty. Dokumenty, zabrane z Białego Domu, Trump przechowywał na terenie swojej rezydencji w Mar-a-Lago.
Czytaj więcej
Były prezydent USA Donald Trump został oskarżony o 37 przestępstw, w tym o nieuprawnione przechowywanie dokumentów niejawnych i działanie mające na...
Trump usłyszał w związku z tą sprawą 37 zarzutów. Były prezydent twierdzi, że jest niewinny i zamierza kontynuować kampanię przed prawyborami prezydenckimi w Partii Republikańskiej.
Przed wylotem do Miami Trump napisał w swoim serwisie społecznościowym Truth Social, że "ma nadzieję, iż cały kraj obserwuje co radykalna lewica robi z Ameryką".
Sondaż: Wyborcy Partii Republikańskiej stawiają na Donalda Trumpa
Z sondażu Reuters/Ipsos wynika, że 81 proc. wyborców Partii Republikańskiej uważa, iż zarzuty wobec Trumpa są politycznie umotywowane. Z sondażu wynika też, że Trump pozostaje faworytem prawyborów republikańskich. Na byłego prezydenta zamierza zagłosować 43 proc. zadeklarowanych wyborców Partii Republikańskiej, podczas gdy jego najpoważniejszy rywal, gubernator Florydy Ron DeSantis, może liczyć na 22 proc. głosów.
W maju przewaga Trumpa nad DeSantisem była jeszcze większa (49 do 19 proc.), ale tamten sondaż przeprowadzono przed oficjalnym ogłoszeniem startu w prawyborach przez gubernatora Florydy.
Czytaj więcej
Ron DeSantis przystąpił do wyścigu o fotel prezydenta USA, stając się oficjalnie głównym rywalem dla Donalda Trumpa. Gubernator Florydy złożył wnio...
Trump oskarżył prezydenta Joe Bidena o to, że ten stoi za oskarżeniem federalnym przeciwko niemu, by utrudnić mu prowadzenie kampanii wyborczej. Biden odmawia komentarza w sprawie oskarżenia Trumpa.
Tymczasem Chris Christie, były gubernator New Jersey i doradca Trumpa w kampanii wyborczej w 2016 roku, pytany o to, czy uważa, że administracja Bidena wykorzystuje Departament Sprawiedliwości, by uderzyć w Trumpa, odparł, że jego zdaniem nie. - Dowody wyglądają na obciążające - dodał.
Specjalny prokurator Jack Smith oskarża Trumpa o to, że ten zabrał z Białego Domu tysiące dokumentów, w tym dokumenty zawierające informacje wrażliwe z punktu widzenia bezpieczeństwa USA.
W związku ze stawianymi mu zarzutami Trumpowi grozi nawet 20 lat więzienia. Jednak proces przed sądem federalnym w tej sprawie może nie ruszyć przed listopadem 2024 roku, gdy w USA odbędą się wybory prezydenckie.
Trump jest oskarżony w jeszcze jednej sprawie karnej - w marcu 2024 roku przed sądem w Nowym Jorku ma ruszyć proces dotyczący nieprawidłowości w zeznaniach finansowych Trumpa w związku z wypłatą pieniędzy byłej gwieździe filmów pornograficznych, Stormy Daniels, w zamian za jej milczenie na temat związku z Trumpem przed wyborami w 2016 roku.