Donald Trump ma we wtorek stawić się w sądzie na Florydzie, gdzie zostanie mu postawionych 37 zarzutów dotyczących bezprawnego przetrzymywania przez niego setek tajnych dokumentów wagi państwowej, w tym tych zawierających newralgiczne informacje dotyczące obronności kraju, oraz utrudniania śledztwa w tej sprawie.
Przez ponad rok Departament Sprawiedliwości prowadził śledztwo w sprawie dokumentów, które Trump zabrał z Białego Domu i przechowywał w prywatnej posiadłości na Florydzie, odmawiając ich przekazania do archiwów państwowych, gdzie ich miejsce. Śledczy przesłuchali w tej sprawie dziesiątki pracowników Trumpa, obsługi posiadłości oraz politycznych doradców. Oprócz byłego prezydenta zarzuty postawiono również jego pracownikowi Waltowi Naucie, który na polecenie Trumpa przesuwał pudełka z dokumentami rządowymi z dala od miejsc przeszukiwanych przez funkcjonariuszy FBI.
Czytaj więcej
Były prezydent USA Donald Trump został oskarżony o 37 przestępstw, w tym o nieuprawnione przechowywanie dokumentów niejawnych i działanie mające na...
– Mamy jedno prawo w tym kraju. Dotyczy ono wszystkich – powiedział prokurator specjalny Jack Smith, który od listopada zajmuje się tym śledztwem.
Niektóre z tych dokumentów nie tylko oznaczone były jako „top secret”, ale miały dodatkowe adnotacje zaznaczające ich szczególną wagę państwową. Według oskarżenia Donald Trump wiedział, że dokumenty są tajne, a mimo wszystko starał się je zatrzymać. Jednemu z prawników polecił m.in. zabranie części dokumentów do hotelu, przejrzenie i wyciągnięcie tych najbardziej tajnych. Były prezydent miał też pokazywać osobom postronnym m.in. mapy i plany operacji wojskowych przygotowywane przez Departament Obrony.
– Nieautoryzowane ujawnianie tych tajnych informacji mogło narazić bezpieczeństwo narodowe USA, stosunków międzynarodowych, wojska amerykańskiego, administracji oraz pracę wywiadu – brzmi fragment oskarżenia.
Czytaj więcej
Federalna wielka ława przysięgłych postawiła Donalda Trumpa w stan oskarżenia, w związku z przechowywaniem przez niego niejawnych dokumentów i obst...
To pierwsze zarzuty wobec byłego prezydenta w śledztwie federalnym, ale nie pierwszy raz Trump stawi się przed sądem, by usłyszeć zarzuty kryminalne. Dwa miesiące temu prokurator okręgowy w Nowym Jorku wystosował wobec niego trzydzieści oskarżeń w sprawie dotyczącej fałszowania zapisów finansowych w celu ukrycia pieniędzy za milczenie wypłaconych gwieździe filmów porno w czasie kampanii prezydenckiej w 2016 r. W tej sprawie czeka go rozprawa sądowa, która ma rozpocząć się w marcu przyszłego roku, kilka tygodni po pierwszych głosowaniach w prawyborach prezydenckich.
Trump jest przedmiotem jeszcze kilku innych śledztw. Prokurator Jack Smith również prowadzi dochodzenie w sprawie roli Trumpa w próbach unieważnienia wyników wyborów prezydenckich z 2020 r. Konkluzje na ten temat, po miesięcznych przesłuchaniach świadków, wydała już w grudniu ub.r. w 845-stronicowym raporcie komisja kongresowa badająca przyczyny i przebieg ataku na Kapitol w styczniu 2021 r. Jej zdaniem Trump dopuścił się przestępstw.
Trump ma niespotykaną zdolność wykorzystywania zatargów z prawem na swoją korzyść
W sierpniu prokuratura w Georgii ma przedstawić zarzuty wobec Trumpa i jego bliskich kręgów dotyczące prób ingerencji w wyniki wyborów prezydenckich w 2020 r.
W Nowym Jork toczy się też śledztwo, w którym stanowa prokurator generalna Letitia James podejrzewa Trumpa o oszukiwanie kredytodawców i ubezpieczalnie przez podwyższanie wartości jego aktywów. Niedawno też w Nowym Jorku odbył się proces w sprawie cywilnej, w której sąd uznał Trumpa odpowiedzialnym napastowania seksualnego i zniesławienia pisarki, E. Jean Carroll w latach 90.
Co ciekawe, postawione zarzuty nie są przeszkodą dla Trumpa, który jest faworytem republikanów w prawyborach prezydenckich do kandydowania o najwyższy urząd w kraju. Przeszkodą nie będzie nawet wyrok. Teoretycznie, jako kandydata zdyskwalifikować go może zarzut o „angażowanie się w powstanie lub bunt”, co zdaniem lewicowych kręgów tyczy się Trumpa w kontekście jego roli w ataku na Kapitol w styczniu 2021 r. Eksperci wyrażają jednak powątpiewanie, że prokuraturze federalnej uda się postawić Trumpa w stan oskarżenia na podstawie 14. poprawki do konstytucji, która mówi o tym, i w efekcie zamknąć mu drogę do Białego Domu.
Trump ma niespotykaną zdolność wykorzystywania zatargów z prawem na swoją korzyść. Tak było w przypadku dwóch impeachmentów, z których wyszedł bez szwanku, wzmacniając poparcie wśród swoich zwolenników. Teraz, kontynuując kampanię, próbuje tej samej strategii: obwiniania przeciwnika o zemstę lub nagonkę polityczną.