UE wszczyna postępowanie przeciwko Polsce w związku z lex Tusk

Komisja Europejska poinformowała w środę, że wszczyna postępowanie przeciwko Polsce w związku z utworzeniem komisji badającej rosyjskie wpływy (tzw. lex Tusk). KE mówi o naruszeniu przez przepisy o powołaniu komisji unijnego prawa.

Publikacja: 07.06.2023 12:52

UE wszczyna postępowanie przeciwko Polsce w związku z lex Tusk

Foto: Fotorzepa/ Michał Kolanko

Ogłoszenie postępowania w sprawie naruszenia przepisów nastąpiło pomimo tego, że prezydent Andrzej Duda zaproponował nowelizację ustawy o powołaniu komisji po krytyce ze strony władzy UE i Stanów Zjednoczonych.

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis powiedział, że KE wysłała do władz w Warszawie wezwanie do usunięcia naruszeń.

Tymczasem minister ds. Unii Europejskiej w rządzie Mateusza Morawieckiego, Szymon Szynkowski vel Sęk zapowiedział, że rząd "przekaże argumenty prawne i faktyczne w tej sprawie po zapoznaniu się z wątpliwościami KE".

We wtorek Unia Europejska wyraziła "szczególne zaniepokojenie" komisją, a Stany Zjednoczone stwierdziły, że ustawa "może zostać wykorzystana do zablokowania kandydatury polityków opozycji bez odpowiedniego procesu".

Prezydent decyzję o podpisaniu ustawy określanej jako "lex Tusk" ogłosił 29 maja, przy czym jednocześnie wysłał ją do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli następczej.

Czytaj więcej

Gardocka: Lex Tusk to nie jest twór prawny. To narzędzie walki politycznej

Ustawa weszła w życie dzień po publikacji w Dzienniku Ustaw, która miała miejsce 30 maja. Od 1 czerwca ustawa obowiązuje.

"Lex Tusk": Prezydent zgłasza projekt nowelizacji ustawy

Jednak 2 czerwca prezydent oświadczył, że w związku z kontrowersjami wokół ustawy zdecydował się złożyć w Sejmie projekt jej nowelizacji. Złożenie nowelizacji przez prezydenta nie zmienia jednak stanu prawnego, w którym ustawa - w pierwotnym kształcie - obowiązuje.

Czytaj więcej

Wojciech Tumidalski: Niewinni też mogą się bać "lex Tusk"

Krytycy ustawy od początku wskazują, że komisja będzie miała charakter niekonstytucyjny, ze względu na jej bardzo szerokie uprawnienia, do których należy m.in. niemal nieograniczony dostęp do dokumentów, w tym dokumentów chronionych tajemnicami zawodowymi. Komisja może też zmuszać świadków do stawiania się przed nią - nakładając na nich grzywnę w wysokości do 50 tysięcy złotych lub polecając prokuraturze doprowadzenie świadka przed komisję. Ponadto członkowie komisji, którzy nie muszą być z wykształcenia prawnikami, nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za działania podjęte w ramach prac komisji.

Największe kontrowersje budzą w ustawie dwie kwestie, które prezydent Duda postanowił zmienić w ramach swojej nowelizacji. Obecnie obowiązująca wersja ustawy przewiduje, że komisja może stosować "środki zapobiegawcze", w postaci zakazu sprawowania funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi przez 10 lat oraz odebrania dostępu do informacji niejawnych na 10 lat. Opozycja wskazywała, że te "środki zapobiegawcze" są narzędziami pozwalającymi eliminować przeciwników politycznych z życia publicznego, wykluczając ich udział w organach władzy wykonawczej. Kontrowersje budził też tryb odwołania od decyzji komisji - przy obecnie obowiązujących przepisach można się od nich odwołać jedynie do sądu administracyjnego, który zajmuje się jednak przede wszystkim badaniem tego, czy decyzja została wydana zgodnie z obowiązującym prawem (a więc m.in. z obowiązującą ustawą na podstawie której komisja powstała).

Czytaj więcej

Sondaż ws. lex Tusk. Sprawa powołanej komisji może przesądzić o wyniku wyborów

Prezydent w ramach nowelizacji zdecydował o wykreśleniu środków zapobiegawczych z przepisów komisji oraz wprowadzenia trybu odwołania się od decyzji komisji do sądu apelacyjnego. Ponadto nowelizacja przewiduje, że w komisji nie będą mogły zasiadać osoby, które pełnią mandat posła lub senatora.

Dlaczego ustawę określa się mianem lex Tusk?

Ustawę określa się mianem "lex Tusk", ponieważ zdaniem jej krytyków jest ona wymierzona przede wszystkim w przewodniczącego PO. Świadczy o tym fakt, że jego nazwisko pojawiło się w uzasadnieniu projektu ustawy o powołaniu Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022. Ponadto np. wiceminister rolnictwa, Janusz Kowalski, mówił wprost, że prace komisji powinny doprowadzić do postawienia Tuska przed Trybunałem Stanu.

Ogłoszenie postępowania w sprawie naruszenia przepisów nastąpiło pomimo tego, że prezydent Andrzej Duda zaproponował nowelizację ustawy o powołaniu komisji po krytyce ze strony władzy UE i Stanów Zjednoczonych.

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis powiedział, że KE wysłała do władz w Warszawie wezwanie do usunięcia naruszeń.

Pozostało 93% artykułu
Polityka
„Rzecz w tym”. Wyborcy oczekują rozwoju i rozliczeń. Dlaczego Tusk tłumaczy się z wypuszczenia Romanowskiego
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Polityka
Marcin Romanowski chce pozwać Donalda Tuska. „Sceny jak z gangsterskiego filmu”
Polityka
Politycy PiS o koalicji rządzącej. „Myśleliśmy, że to mafia, a to gang Olsena”
Polityka
Marek Kozubal: Wiatraczek do chłodzenia dla Bosaka, czyli jak wojsko ma walczyć z anarchią
Polityka
Kurski i nie tylko. Europejski problem PiS