Macierewicz odniósł się do ustawy "lex Tusk", na mocy której ma zostać powołania specjalna komisja ds. badania wpływów rosyjskich w Polsce w latach 2007-2022.
- Politycy opozycji wyglądają na przerażonych, ponieważ może zostać ujawniona ich współpraca z Rosją. Dlatego próbują zdelegalizować działanie tej komisji, co jest absolutnym bezprawiem. Polska jest zagrożona wpływami rosyjskimi i trzeba zdawać sobie z tego sprawę. Jeżeli jakaś partia odmawia uczestnictwa w pracach komisji, to znaczy, że deklaruje się po stronie rosyjskiej - stwierdził parlamentarzysta.
- Rosja prowadzi wojnę przeciwko całej Europie i jej wpływy są częścią operacji wojskowych. Ich ujawnienie i likwidacja jest sprawą kluczową dla naszego bezpieczeństwa - dodał.
Po 2010 roku (katastrofie smoleńskiej red.) służby specjalne działały na szkodę Polski
Wiceprezes PiS-u podkreślił, że "polski rząd jest doskonale przygotowany do badania rosyjskich wpływów".
- Mamy bardzo dobrą i przygotowaną strukturę, która ma pełną wiedzę na temat agentury rosyjskiej. Są jeszcze polskie służby specjalne, które także mają tę wiedzę. Do prokuratury zostały złożone wnioski dotyczące działania służb specjalnych, gdy kierował nimi Donald Tusk. Po 2010 roku (katastrofie smoleńskiej - red.) służby specjalne działały na szkodę Polski. Mamy bardzo dużą wiedzę, ale trzeba ją zebrać i uporządkować - stwierdził parlamentarzysta.
Czytaj więcej
Były minister finansów Jacek Rostowski mówił w Radiu ZET o stworzeniu komisji ds. zbadania rosyjskich wpływów w Polsce. - Decyzja, która podważa na...
Zdaniem Macierewicza, "Donald Tusk boi się wyników śledztwa nowej komisji".
- Widać to po jego twarzy i zachowaniu. Gdy przyjęliśmy tę ustawę, to uciekł z Sejmu. Jednocześnie mówi, że będzie organizował wielki marsz (4 czerwca), który jest w istocie pochodem agentury. Marsz ma reklamować podejście, które mówi, że w Polsce politykę powinna dominować rosyjsko-niemiecka agentura. Ten marsz ma Polsce zaszkodzić, i ci którzy wezmą w nim udział muszą mieć świadomość, że są używani do antypolskiej polityki - podkreślił polityk.