Izraelski minister: Nie ma czegoś takiego jak naród palestyński

Bezalel Smotrich, szef skrajnie prawicowej partii Religijny Syjonizm i minister finansów w izraelskim rządzie, po raz kolejny wzbudził kontrowersje swoimi wypowiedziami na temat Palestyny. Tym razem polityk stwierdził, że „nie ma czegoś takiego jak naród palestyński”.

Publikacja: 20.03.2023 12:38

Izraelski minister: Nie ma czegoś takiego jak naród palestyński

Foto: PAP/EPA

Jak informuje "The Guardian", szef skrajnie prawicowej partii Religijny Syjonizm stwierdził podczas swojej wizyty we Francji, że „pojęcie narodu palestyńskiego jest sztuczne”. Polityk został zaproszony do stolicy Francji na wieczór poświęcony postaci Jacquesa Kupfera, radykalnego działacza syjonistycznego, byłego przewodniczącego Likudu (partii Beniamina Netanjahu) we Francji.

Podczas wygłaszanego w Paryżu przemówienia Smotricz powiedział, że „nie ma czegoś takiego jak naród palestyński”. - Nie ma palestyńskiej historii. Nie ma palestyńskiego języka - podkreślił polityk. - Palestyna to wynalazek mający mniej niż 100 lat. Okolicznym Arabom nie podobało się, że lud Izraela wracał do domu po 2000 latach i wymyślił fikcyjny naród. Taka jest prawda - dodał.

Palestyńskie ministerstwo spraw zagranicznych zaznaczyło, że słowa polityka są "rasistowskie, faszystowskie i ekstremistyczne".

Czytaj więcej

Izraelski polityk o 17-latce: Trzeba było do niej strzelić

Bezalel Smotrich wielokrotnie wypowiadał się już obraźliwe o Palestyńczykach. Na początku marca wezwał do "wyeliminowania" palestyńskiej wioski zaatakowanej w ostatnich dniach przez żydowskich osadników. Ostro zareagował wówczas Waszyngton, podkreślając, że to „ohydne i nieodpowiedzialne słowa”. Wcześniej polityk stwierdził również, że odpowiednią karą dla 17-letniej dziewczyny, która spoliczkowała izraelskiego żołnierza, powinien być "strzał, przynajmniej w kolano". "Dzięki temu przebywałaby w areszcie domowym do końca życia" – pisał polityk w mediach społecznościowych.

Poglądy polityczne Bezalela Smotricha określane są jako skrajnie prawicowe. Jednym z najczęściej głoszonych przez niego poglądów jest konieczność aneksji Zachodniego Brzegu przez Izrael. Polityk od lat jest przeciwnikiem istnienia państwa palestyńskiego. Uważa, że "Żydzi mają prawo do całej Ziemi Izraela".

Jak informuje "The Guardian", szef skrajnie prawicowej partii Religijny Syjonizm stwierdził podczas swojej wizyty we Francji, że „pojęcie narodu palestyńskiego jest sztuczne”. Polityk został zaproszony do stolicy Francji na wieczór poświęcony postaci Jacquesa Kupfera, radykalnego działacza syjonistycznego, byłego przewodniczącego Likudu (partii Beniamina Netanjahu) we Francji.

Podczas wygłaszanego w Paryżu przemówienia Smotricz powiedział, że „nie ma czegoś takiego jak naród palestyński”. - Nie ma palestyńskiej historii. Nie ma palestyńskiego języka - podkreślił polityk. - Palestyna to wynalazek mający mniej niż 100 lat. Okolicznym Arabom nie podobało się, że lud Izraela wracał do domu po 2000 latach i wymyślił fikcyjny naród. Taka jest prawda - dodał.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Europosłowie mają dość. Chcą zawieszenia prawa głosu Węgier w Radzie Europejskiej
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Polityka
Komfortowe zwycięstwo Roberty Metsoli. Maltańska prawniczka ponownie szefową PE
Polityka
Krytykował polski rząd, nie chce pomagać Ukrainie. Kim jest J.D. Vance?
Polityka
Wybory prezydenckie w USA. Joe Biden o swojej "cholernie dobrej" kondycji
Polityka
Cichanouska: Jest ryzyko, że Zachód może porzucić Białoruś