Jak podaje "Der Spiegel", żaglowiec "Andromeda" został przeszukany w styczniu. Niemiecka prokuratura generalna poinformowała w zeszłym tygodniu, że na początku roku dokonano przeszukania jednostki, której nazwy nie wymieniono.
Niemiecki tygodnik podaje, że "Andromeda" była statkiem, w którym niezidentyfikowana sześcioosobowa załoga rzekomo popłynęła w rejon wybuchu na Morzu Bałtyckim.
Według stron vesselfinder.com i marinetraffic.com, "Andromeda" pływa pod niemiecką banderą i mierzy 13 metrów długości i 4 metry szerokości.
W ostatni piątek rzecznik niemieckiego rządu został zapytany o "Andromedę", ale odesłał wszelkie pytania do niemieckiej prokuratury generalnej.
Czytaj więcej
Minister obrony Niemiec Boris Pistorius uważa, że nie powinno się wyciągać pochopnych wniosków po ukazaniu się doniesień medialnych, z których wyni...
Śledztwo w sprawie wybuchów, których celem były rurociągi dostarczające rosyjski gaz do Europy, dotarło także do Danii. Søren Thiim Andersen, lokalny urzędnik na wyspie Christiansø, powiedział CNN, że śledczy przeszukali jego system rezerwacji online cumowania w porcie.
Poproszono go również o zamieszczenie na lokalnej stronie na Facebooku apelu o zdjęcia łodzi, które odwiedziły wyspę w dniach 16-18 września ubiegłego roku.
- Skontaktowała się z nami duńska policja w grudniu w sprawie łodzi przypływających do portu, czy mamy jakieś informacje o tym, jakie łodzie były w porcie - powiedział. - Nie wiem, czy policja znalazła na wyspie to, czego szukała - dodał.
Christiansø jest 20 kilometrów na północny wschód od duńskiej wyspy Bornholm, w pobliżu której doszło do wybuchów.