Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 349

W poniedziałek wieczorem rzecznik przewodniczącego Rady Europejskiej, Barend Leyts, poinformował w mediach społecznościowych, że Charles Michel zaprosił prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego na nachodzący szczyt Unii Europejskiej. Rzecznik zastrzegł, że "ze względów bezpieczeństwa" dodatkowe informacje na temat planowanej wizyty nie zostaną podane.

Ewentualna wizyta w Brukseli byłaby drugą podróżą zagraniczną Zełenskiego od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji. W grudniu prezydent Ukrainy był w Stanach Zjednoczonych, gdzie spotkał się z prezydentem Joe Bidenem i przemawiał w Kongresie.

Czytaj więcej

Premier Morawiecki: Trwa czas walki o nowy światowy porządek

Według doniesień "Financial Times", Wołodymyr Zełenski miałby wystąpić na forum Parlamentu Europejskiego.

We wtorek minister do spraw Unii Europejskiej Szymon Szynkowski vel Sęk był w Polsat News pytany, czy wizyta Zełenskiego na szczycie w Brukseli będzie tylko symboliczna. - Sądzę, że to będzie coś więcej. Tak się spodziewamy też jako kraj najbardziej zaangażowany w pomoc Ukrainie - odpowiedział.

- Nasze ambicje zresztą związane z każdym szczytem są takie, że on będzie dokonywał realnego postępu - dodał.

Czytaj więcej

Wojna na Ukrainie. Zełenski: Sytuacja na froncie coraz trudniejsza

- Szczyt, w którym miałby wziąć udział przywódca ukraiński, nie może się ograniczyć tylko do symboliki, musi być wyrazem kolejnego kroku na drodze do realnego wsparcia, czego Polska się będzie domagać - oświadczył minister ds. Unii Europejskiej.

- Poczekajmy do szczytu. Mam nadzieję na bardzo ambitne decyzje, takich decyzji się domagamy - mówił Szynkowski vel Sęk.

Dopytywany, o jakie decyzje chodzi, minister odparł, że "na stole mogą być różne rzeczy". - Dodatkowa pomoc finansowa, pomoc dla uchodźców, będzie dyskusja o migracjach - właśnie tam Polska bardzo zdecydowanie stawia konieczność wsparcia państw frontowych w dodatkowe środki jak chodzi o radzenie sobie z wyzwaniem migracji - powiedział Szymon Szynkowski vel Sęk. Wyraził nadzieję, ze "będzie też postęp" jeśli chodzi o kolejne sankcje na Rosję.