Reklama

Talibowie krytykują księcia Harry'ego. "Mikrokosmos traumy"

Rządzący Afganistanem talibowie skrytykowali brytyjskiego księcia, który w nieopublikowanej jeszcze książce przyznał, że podczas misji w Afganistanie zabił 25 osób, ale było to według niego "pionki usunięte z szachownicy",

Publikacja: 06.01.2023 20:48

Talibowie krytykują księcia Harry'ego. "Mikrokosmos traumy"

Foto: AFP

amk

Bardzo osobista książka księcia Harry'ego „Spare” ('Zapasowy") trafiła do sprzedaży w Hiszpanii na kilka dni przed światową premierą 10 stycznia. Ujawnia głębokość przepaści między księciem a jego bratem Williamem, następcą tronu, oraz innymi członkami rodziny królewskiej.

W jednym z rozdziałów Harry opisuje swój pobyt na dwóch misjach w Afganistanie, w latach 2007/08 i 2012, podczas których pełnił funkcję strzelca i drugiego pilota.

Książę przyznał, że zastrzelił 25 osób.

Czytaj więcej

Problem z księciem Harrym

„To nie była statystyka, która napełniła mnie dumą, ale też nie zawstydziła” – napisał Harry (cytat z hiszpańskiej wersji książki). „Kiedy znalazłem się w ogniu walki i zamieszaniu, nie myślałem o tych 25 jako o ludziach. To były figury szachowe usunięte z szachownicy, źli ludzie wyeliminowani, zanim mogli zabić dobrych ludzi".

Reklama
Reklama

Abdul Qahar Balkhi, rzecznik kierowanego przez talibów afgańskiego ministerstwa spraw zagranicznych, skrytykował te książęce wyznania.

- Okupacja Afganistanu przez państwa Zachodu  jest naprawdę odrażającym momentem w historii ludzkości, a komentarze księcia Harry'ego to mikrokosmos traumy, jakiej doświadczają Afgańczycy z rąk sił okupacyjnych, które mordowały niewinnych ludzi nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności – powiedział.

Zapytany o komentarz do słów Harry'ego  rzecznik brytyjskiego Ministerstwa Obrony powiedział: -  Nie komentujemy szczegółów operacyjnych ze względów bezpieczeństwa.

Książka księcia, jeszcze przed jej premierą w Wielkiej Brytanii, wzbudza ogromne kontrowersje. Dla przeciwników monarchii jest dowodem na jej archaiczność, dla zwolenników - niepotrzebnym wywlekaniem przez Harry'ego spraw rodzinnych, które, jak się powszechnie uważa, "zdarzają się w każdej rodzinie". Dominuje też opinia, że na wyjawianiu rodzinnych sekretów książę, który po rezygnacji z funkcji i tytułów został pozbawiony finansowania z dworu królewskiego, po prostu dobrze zarabia.

Polityka
Trump: Grenlandia jest nam potrzebna, absolutnie. Atak USA na Wenezuelę wzmógł obawy Danii
Polityka
Niemcy przed politycznym testem. AfD wykorzystuje słabość rządu Merza
Polityka
Media w USA: Sekretarz stanu USA Marco Rubio pokieruje administracją USA w Wenezueli
Polityka
Czy Wenezuela stanie się imperium Trumpa?
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Polityka
Francja ma już wszystkiego dość. Macron ma rekordowo niskie poparcie
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama