W programie "Gość Wydarzeń" na antenie Polsatu Aleksander Kwasniewski komentował m.in. sytuację w Polsce przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi.
Ocenił, że ich wynik nie jest przesądzony.
Czytaj więcej
Od lat w środowisku PiS działał – najpierw w urzędzie kombatantów, później w urzędzie stołecznym, a potem w komisji likwidacyjnej – człowiek, który...
- Stawiałbym 50 proc. na wygraną opozycji i 50 proc. na wygraną rządzących - stwierdził.
Według Kwaśniewskiego rządzącej Zjednoczonej Prawicy sprzyja wojna za wschodnią granicą Polski - zagrożenie, w wyniku którego wyborcy potrzebują poczucia bezpieczeństwa.
- I tu PiS ma więcej argumentów - uważa były prezydent.
Dodaje jednak, że stronę rządzącą osłabia bardzo wysoka inflacja, "zużycie władzy" i nieustannie wypływające nowe afery.
Polityk jest też zdania, że mimo starań i namów opozycja nie wystartuje z jednej listy, pójdzie do wyborów podzielona. Nie upatruje w tym jednak "nieszczęścia".
- Ważne, aby programy były wiarygodne i aby pokazali ludzi, którzy te programy zrealizują. Pierwszy, kto uwierzy, że wygra, ten przegra - podsumował Aleksander Kwaśniewski.