Kilka dni temu podczas debaty na Uniwersytecie Princeton w USA Ursula von der Leyen została zapytana o wybory parlamentarne, które odbywają się w niedzielę we Włoszech. - Moje podejście jest takie, że niezależnie od tego, jaki demokratyczny rząd chce z nami współpracować, pracujemy razem – powiedziała.

- Jeśli sprawy pójdą w trudnym kierunku - mówiłam już o Węgrzech i o Polsce - mamy narzędzia - oświadczyła przewodnicząca Komisji Europejskiej.

Czytaj więcej

Von der Leyen: Polska, Węgry, Włochy - mamy narzędzia. Ziobro: Szantażystka

Według sondaży, w wyborach we Włoszech największe szanse na zwycięstwo ma prawicowy blok trzech formacji: partii Bracia Włosi, na czele której stoi Giorgia Meloni, faworytka do objęcia stanowiska premiera, Ligi, której liderem jest Matteo Salvini oraz Forza Italia byłego premiera Silvio Berlusconiego.

- Mamy do czynienia z brutalną ingerencją w przebieg kampanii wyborczej we Włoszech. Nie wiem, czy ta buta wynika z osobistych cech Niemki obsadzonej na stanowisku przewodniczącej Komisji Europejskiej, czy też jest efektem głębszego namysłu - komentował w sobotę w Radiu Maryja Karol Karski.

Zdaniem eurodeputowanego PiS słowa Ursuli von der Leyen przyniosą we Włoszech efekt odwrotny do zamierzonego. – Wszyscy mamy pewne doświadczenia historyczne pokazujące, że jak się da Niemcowi palec, to nie tylko zabierze całą rękę, ale także może uczynić coś gorszego. Pani von der Leyen pokazała, że nie nadaje się na przewodniczącą Komisji Europejskiej - stwierdził.

Według Karskiego von der Leyen „nie nadawała się na ministra obrony w Niemczech, więc wyeksportowano ją na zewnątrz”. - Na nowym stanowisku też nie utrzymuje  powagi - przekonywał.

W istocie Ursula von der Leyen piastowała stanowiska ministra w kolejnych rządach Angeli Merkel przez ponad 14 lat. W 2005 roku została powołana na stanowisko ministra ds. rodziny, osób starszych, kobiet i młodzieży. Cztery lata później przejęła resort pracy i spraw społecznych. Dopiero w grudniu 2013 roku została szefową MON. Stanowisko to zajmowała przez niemal sześć lat.

Polityk PiS w swoim wywodzie w Radiu Maryja zastrzegł, że „Unia Europejska jest dobrym projektem, Unia Europejska jest czymś korzystnym, powinniśmy w niej pozostać, korzystać na zasadzie równoprawności z tego, iż jesteśmy w tej organizacji międzynarodowej”. - Natomiast nie może być tak, że są państwa - mam na myśli zwłaszcza Niemcy - które, czy to bezpośrednio, słowami kanclerza Scholza, czy poprzez swoją urzędniczkę oddelegowaną na wysokie stanowisko unijne, jaką jest Ursula von der Leyen, chcą podporządkować sobie inne państwa - powiedział Karol Karski.