Wicemarszałek Sejmu był pytany o zapowiedź PiS ws. wystąpienia o reparacje za II wojnę światową do Niemiec. 1 września 2022 roku na Zamku Królewskim w Warszawie przedstawiono raport Parlamentarnego Zespołu ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II wojny światowej. Pracami zespołu kierował Arkadiusz Mularczyk. Z raportu wynika, że Polska zamierza domagać się od Niemiec 6 bilionów 220 mld zł tytułem reparacji.

Czytaj więcej

Sikorski: Zagłosuję na PiS, jeśli załatwi reparacje. Ale reparacji nie będzie

- Rozumiem, że rozpoczynający się sezon polityczny dla partii rządzącej, jest pod hasłem reparacji wojennych. To jest z punktu widzenia każdego obywatela, Polaka, który zmaga się z inflacją, gdy rachunki przerażają emerytów, padają firmy - dzisiaj najważniejszy problem to są reparacje - odparł.

- Czy nie lepiej sięgnąć po pieniądze pewne, pieniądze z KPO, niż po pieniądze niepewne? - pytał.

Już słyszymy, że ziomkostwa w związku z naszymi żądaniami, chcą rozmawiać o swoich ziemiach na Mazurach, za Odrą i Nysą. Tego chcemy?

Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu

W kontekście ubiegania się o reparacje Zgorzelski mówił, że "to zawsze tylko gonienie króliczka".

- Sprawa ma kilka aspektów. Po pierwsze - historyczno-moralny i tu można się zgodzić, że zawsze o tych rzeczach trzeba pamiętać. Drugie - polityczny. Produkowanie sobie wroga na Zachodzie w sytuacji, gdy mamy zdefiniowanego wroga na wschodzie, moim zdaniem jest nieroztropne. Poza tym pamiętajmy, że ten wróg ma także pewne argumenty, których w wymiarze politycznym będzie używał. Już słyszymy, że ziomkostwa w związku z naszymi żądaniami, chcą rozmawiać o swoich ziemiach na Mazurach, za Odrą i Nysą. Tego chcemy? No i jest ten aspekt prawny, który jest trudny do zrealizowania. Wiemy o tym, że w 1953 r. PRL zrzekł się reparacji. Powtórzone to zostało w grudniu 1970 roku podczas wizyty Willy'ego Brandta. Pamiętajmy, że w ostatnim trzydziestoleciu żaden polski rząd - w tym rząd PiS - nie wystąpił w tej kwestii z poważną notą - stwierdził.

Czy to oznacza, że z reparacji od Niemiec nic nie będzie?

- PSL mówi jednoznacznie: rozwiążmy problemy faktyczne, a potem zajmijmy się kwestiami historycznymi. Nie mówię, że to jest sprawa nieważna, ale nie jest to sprawa najważniejsza - odparł Zgorzelski.