Projekt ustawy ws. odwołania rezolucji Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich ws. uznania niepodległości Republiki Litewskiej został złożony w Dumie przez posła rządzącej krajem partii, Jednej Rosji, Jewgienija Fedorowa.

W uzasadnieniu Fedorow pisze, że Federacja Rosyjska została uznana za sukcesora ZSRR.

Czytaj więcej

Rosja: W Dumie projekt ws. wycofania uznania niepodległości Litwy

Propozycję, która pojawiła się w Rosji skomentował szef litewskiego MSZ Gabrielius Landsbergis. 

- Tylko państwo rządzone przez bestie mogłoby rozpocząć wojnę podobną do tej, którą rozpoczęła Rosja (na Ukrainie - red.). Nie dziwię się, że w polityce też nie zachowują się zgodnie z ludzkimi standardami. Powinniśmy odpowiednio zareagować - być gotowi do obrony własnej i naszych partnerów, na płaszczyźnie politycznej, dyplomatycznej lub za pomocą innych środków - ocenił szef dyplomacji.

Fedorow już w 2015 r. zakwestionował prawomocność niepodległości Litwy i zwrócił się do rosyjskiej prokuratury generalnej o zbadanie tej sprawy. W tym czasie on i inny członek Dumy Państwowej Anton Romanow napisali list do prokuratury, w którym stwierdzili, że niepodległość Litwy została uznana przez "niekonstytucyjny organ".

Reagując na śledztwo wszczęte przez rosyjską prokuraturę, ówczesny minister spraw zagranicznych Litwy Linas Linkevičius nazwał je absurdalnym.