Reklama

Zuzanna Dąbrowska: Prezes jak tenor w piątym akcie

Jarosław Kaczyński musiał pozostawać w rządzie, by okiełznać ministra sprawiedliwości i powściągać Prezesa Rady Ministrów. Teraz zajmie się partią.

Publikacja: 06.06.2022 21:00

Zuzanna Dąbrowska: Prezes jak tenor w piątym akcie

Foto: PAP, Radek Pietruszka

Wszystko wskazuje na to, że moment odejścia Jarosława Kaczyńskiego z rządu się zbliża – powiedział w poniedziałek szef KPRM Michał Dworczyk w Radiu Zet. Kiedy dokładnie ma to nastąpić? – Pan premier Jarosław Kaczyński zapowiedział, że nastąpi to wkrótce, ja oczywiście nie znam dokładnej daty – podkreślił minister.

Prezes PiS odchodzi z rządu już ponad pół roku. Ale zawsze coś mu stoi na drodze. Najpierw trzeba było dokończyć sprawy związane z przeciwdziałaniem pandemii, teraz powodem jest oczywiście wojna w Ukrainie.

– Najpewniej do końca I kwartału zajmę się partią na 100 proc. i zrezygnuję z zasiadania w rządzie; nasze ugrupowanie musi się uaktywnić w tych kwestiach, które są istotne – zapowiadał sam Kaczyński pod koniec grudnia 2021 r. w wywiadzie dla „Gazety Polskiej Codziennie”. Widocznie jednak uaktywnienie się PiS nie było tak pilne.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Konwencja PiS jak randka z księgowym

Tym razem, jak zdradził inny polityk PiS, do rozstania ma dojść naprawdę niedługo. – Konkretna data nie pada. Ale kontekstowo można spodziewać się, że będzie to czerwiec – zapowiedział w wywiadzie dla Gazeta.pl wiceminister obrony narodowej Marcin Ociepa. Dlaczego proces odchodzenia prezesa z rządu tak się wydłużył, że przypomina ciągnącą sie przez pięć aktów arię operową głównego tenora?

Reklama
Reklama

Lider partii rządzącej nie mógł odejść z rządu dopóki trwała epopeja dotycząca środków z KPO i likwidowania Izby Dyscyplinarnej SN. Nikt poza nim nie mógł politycznie wpływać na Zbigniewa Ziobrę i powściągać zirytowanego sytuacją premiera Mateusza Morawieckiego. Prezes musiał to robić z samego oka cyklonu, żeby sytuacja jeszcze bardziej nie wymknęła się spod kontroli.

Podczas konwencji, mobilizując swoich ludzi, prezes kolejny raz dał do zrozumienia, że nadszedł czas kampanii. Po domknięciu nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, Ziobro straci swoje imadło polityczne, w którym trzymał przez ostatni rok Zjednoczoną Prawicę. A prezes ruszy w teren, pokazać przede wszystkim własnym działaczom, że PiS jest silny i gotowy na kampanię wyborczą. A jego osobiste zaangażowanie ma być najlepszą gwarancją, że będzie ona udana.

Osoba prezesa Kaczyńskiego jest wciąż dla polityków PiS jak totem. Dlatego trudno wyobrazić sobie działaczom partii władzy, że bez niego zwyciężą. To także sygnał dla reszty partii, że opera się skończyła.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Jarosław Kaczyński odcina się od Grzegorza Brauna. „Przekroczył granice nieprzekraczalne”
Polityka
„Żywność z Ameryki Płd. nie odpowiada standardom”. Kaczyński reaguje na umowę UE–Mercosur
Polityka
Tusk ws. PIP zaryzykował wojnę klasową, Kaczyński chce restartu w PiS
Polityka
Premier Donald Tusk o umowie z Mercosur: Ktoś nie dowiózł
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama