Jak obliczył wstępnie GUS, wskaźnik cen konsumpcyjnych (CPI), główna miara inflacji w Polsce, wzrósł w maju o 13,9 proc. rok do roku. To największy wzrost od ponad 20 lat. W Radiu Plus wiceprezes Ruchu Narodowego, poseł Konfederacji Krzysztof Bosak był pytany, jaki poziom inflacja osiągnie w tym roku. - Nie chciałbym prognozować - odparł. - Kiedy raz tzw. oczekiwania inflacyjne odkleją się od celu inflacyjnego, bardzo trudno jest ponownie je połączyć, a rząd przez ostatnie kilka lat zbudował duże podstawy do tego, żeby inflacja szybowała w górę - ocenił.

Bosak zaznaczył, że na rynek wpuszczono "bardzo dużo dodatkowego pieniądza", a "rząd chce iść jeszcze głębiej w ten proces". - Zwracaliśmy na ten proces uwagę - dodał poseł Konfederacji. - W tej chwili niestety nic, w mojej ocenie, nie wskazuje na to, żeby inflacja miała wyhamować. Dopiero co Sejm przegłosował 14. emeryturę. Konfederacja jako jedyna nie głosowała za tym - mówił.

Czytaj więcej

Wicepremier: Lepiej drożej płacić niż być w sytuacji, w jakiej jest Ukraina

Wiceszef Ruchu Narodowego był pytany, czy w sytuacji, gdy emeryci przy wysokiej inflacji mają realnie mniej pieniędzy nie należy im pomóc. - Pomoc to coś, co pomaga, a tak naprawdę część problemów, które mamy obecnie jest wygenerowana przez rząd, na przykład gwałtowny wzrost cen węgla - odparł.

- To rząd to zrobił. Najpierw zamykał kopalnie, mówił, że w ogóle nic nam nie grozi, później mówił, że wprowadzi embargo i że nie grozi nam wzrost cen, po czym nagle na składnicach nie ma węgla, ceny szybują w górę - przekonywał Krzysztof Bosak, wspominając w tym kontekście m.in. o racjonowaniu węgla przez kopalnie.

- Czy premier tego w ogóle nie przewidywał? Czy była jakakolwiek analiza, zanim premier wprowadził embargo na import węgla? Czy mieliśmy pomysł w rządzie, skąd (węgiel) będzie importowany? Ogrodnictwo szklarniowe ma bankrutować, bo cena miału węglowego wzrosła czterokrotnie? - pytał poseł Konfederacji.

Czytaj więcej

Karczewski na uwagę, że zarabia 37 tys. zł: Pracuję dla idei, ciężko, nie śpię

- Nie mówmy o tym, że rząd pomaga. Rząd nie pomaga, tylko w tej chwili gospodarkę niszczy próbując robić coś, co oni (rządzący - red.) nazywają dawaniem przykładu na forum europejskim - powiedział Bosak oceniając, że nikt tego przykładu nie odbierze pozytywnie.

- Powinna być jakaś kalkulacja ekonomiczna za prowadzoną polityką gospodarczą rządu, a w tej chwili jest wyłącznie kalkulacja polityczna i to nie na korzyść polskiego społeczeństwa, tylko na korzyść państwa ukraińskiego i dawania gestów w polityce europejskiej. Nie jesteśmy tak bogatym społeczeństwem, żeby w gestach przelicytowywać Niemców czy Szwajcarów - podkreślił w Radiu Plus Krzysztof Bosak.

Czytaj więcej

Rosyjski polityk sugeruje, by Rosja porwała ministra obrony państwa NATO

Poseł został zapytany, czy Konfederacja wobec wojny Rosji z Ukrainą nie zaprzestałaby kupowania węgla, ropy i gazu z Rosji. - Proste pytanie: czy to rzuci Rosję na kolana? Czy to wstrzyma spadające na Ukrainę rakiety? Jeśli wstrzyma, jeśli rzuci - to blokować (kupno - red.). Jeśli nie - to pytanie, jaka jest relacja koszt-efekt? W polityce obronnej strategii bada się relację koszt-efekt. Jeżeli efekt jest zerowy, a koszt dla Polaków wielki, to jaki jest sens tego? - odpowiedział.

Na pytanie o embargo na rosyjską ropę poseł Konfederacji odparł, że "jeżeli mamy inne kierunki, które są w stanie nas zaopatrzyć w ropę, to dobrze". - Natomiast jeśli nie mamy innych kierunków, które są w stanie nas zaopatrzyć w węgiel już teraz, kiedy jest potrzebny, to niedobrze. Zaraz się okaże, że największym zagrożeniem dla polskich lasów będą zwykli polscy obywatele, którzy będą na dziko wycinać drewno po to, żeby ogrzać domy. I co rząd na to? - mówił Krzysztof Bosak.