We wtorek Władimir Putin stwierdził, że rosnące w Europie ceny energii to wynik błędów systemowych. Jego zdaniem nie powinno się obwiniać za to Rosji.

- Dzisiaj widzimy, że z powodów o podłożu absolutnie politycznym, ze względu na własne ambicje i pod presją USA oraz krajów europejskich nakłada się coraz więcej sankcji na rynki ropy i gazu. Wszystko to prowadzi do inflacji, a zamiast przyznać się do błędów, szuka się winnych po drugiej stronie - powiedział.

Czytaj więcej

Pieskow: Kijów sam by nie wymyślił Buczy. Za krwawą inscenizacją stoi armia firm PR

Putin uważa, że Europejczycy przyznają, iż nie mogą jeszcze całkowicie zrezygnować z rosyjskich surowców energetycznych.

- Europa w dłuższej perspektywie staje się regionem o wysokich cenach energii - mówił.

Jego zdaniem obecna sytuacja na Ukrainie wiążę się z nieprzemyślaną polityka prowadzoną przez Zachód. 

- Przez dziesięciolecia ignorowali całkowicie uzasadnione obawy Rosji dotyczące bezpieczeństwa i w każdy możliwy sposób wspierali nacjonalistyczne, neofaszystowskie elementy we władzach w Kijowie. Lekceważyli problemy, które rozwijały się w południowo-wschodniej Ukrainie, a w rzeczywistości przez osiem lat pomagali kontynuować działania wojenne, które reżim kijowski rozpoczął osiem lat temu - mówił Putin.