Rzeczpospolita: Pisze pan książkę pod tytułem „Koniec Platformy Obywatelskiej"?

Michał Kamiński, były poseł PO, były rzecznik prasowy prezydenta Lecha Kaczyńskiego: Nie. Ta historia pisze się sama.

Za co wyrzucono pana z Klubu Platformy Obywatelskiej?

Obawiam się, że ma to związek z zapowiedzią, którą wyraziłem wobec wielu posłów Klubu PO.

Jaką zapowiedzią?

Zamierzam złożyć interpelację do ministra Mariusza Kamińskiego w sprawie jego słów z trybuny sejmowej. Powiedział on, że w służbach specjalnych zarzucono wersję śledztwa dotyczącą afery podsłuchowej, wedle której za aferą stoi jeden z polityków PO.

Za rozpętaniem afery, która doprowadziła do obalenia rządów Platformy, miałby stać jej polityk?

Uznałem tę wypowiedź Mariusza Kamińskiego za okropną prowokację przeciwko Platformie Obywatelskiej sugerującą, że za aferą podsłuchową stał ktoś z PO. Wtedy usłyszałem od jednego z ważnych polityków partii, że jeżeli złożę taką interpelację, to ze mną koniec. Najwyraźniej zapowiedź złożenia interpelacji musi leżeć u źródeł mojego wyrzucenia.

Na aferze podsłuchowej najwięcej zyskał Grzegorz Schetyna?

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

Nie wiem, kogo miał na myśli Mariusz Kamiński. Zamierzam go o to zapytać właśnie w interpelacji. Tym tematem będę zajmował się tej jesieni. Uważam za rzecz bardzo istotną, by to wyjaśnić.

Po co ważny polityk Platformy chciałby upadku rządu własnej partii?

O to trzeba zapytać ministra Kamińskiego. Notabene podczas debaty podsumowującej rządy PO tylko jeden polityk nie był atakowany i był nim Grzegorz Schetyna.

Bo nie było go na nagraniach.

Nie zakładam, że jest to element szantażu ze strony Prawa i Sprawiedliwości wobec lidera opozycji, ale politycy PiS bardzo wyraźnie mówią na korytarzach sejmowych, że Grzegorz Schetyna to koncesjonowana opozycja.

Grzegorz Schetyna mówi o Platformie jako o „opozycji totalnej".

Tak o sobie mówi, ale powtórzę, że nawet politycy PiS mówią, że jest opozycją koncesjonowaną. Na tym też polega różnica między nami. Ja chcę być realną opozycją wobec PiS, a Schetyna jest cichym sojusznikiem Jarosława Kaczyńskiego.

Trudno sobie wyobrazić, żeby PO godziła się na bycie „koncesjonowaną opozycją".

To jest Platforma, która ustami Grzegorza Schetyny popiera antyukraińskie i niemądre, z punktu widzenia interesu narodowego, uchwały, które proponuje Prawo i Sprawiedliwość. Wyraźnie widać, że opozycja, której przewodzi Grzegorz Schetyna, jest władzy na rękę.

Jak to się ma do jego ataków na PiS? Negowanie podwyżek dla najważniejszych polityków, próba odwołania Antoniego Macierewicza, krytyka polityki Mateusza Morawieckiego – to tylko część z licznych ataków.

Koncesjonowana opozycja musi udawać, że jest opozycją. To były markowane ataki. Tak naprawdę żaden atak Grzegorza Schetyny nie zaszkodził PiS. Natomiast to, co realnie zrobił Grzegorz Schetyna, to był gotów, dla swojej politycznej dintojry, oddać władzę Prawu i Sprawiedliwości w sejmiku dolnośląskim, a w konsekwencji także we wszystkich innych sejmikach w Polsce. Schetyna naprawdę jest dla PiS wygodnym liderem opozycji.

Inni posłowie PO również uważają, że Schetyna zrobił z partii koncesjonowaną opozycję?

Nie jestem głosem odosobnionym. Grzegorzowi Schetynie towarzyszy rechot w partii.

Ktoś chce odejść z Platformy?

Sporo osób nosi się z takim zamiarem, ale namawiam koleżanki i kolegów do pozostania w partii.

Ewa Kopacz będzie kolejną osobą wyrzuconą z Platformy?

Nie sądzę. Ewa Kopacz jest lojalnym członkiem Platformy i nie ma najmniejszych powodów, żeby została wyrzucona. Nic mi też nie wiadomo, żeby chciała odejść.

Mówi się, że co najmniej dziesięciu parlamentarzystów chce odejść z PO, ale czekają do września, bo w wakacje nikt tego nie zauważy.

Grzegorz Schetyna i jego wybitni PR-owcy, którzy odpowiadają za 10 proc. poparcia w ostatnim sondażu, poradzili mu, żeby ze swoją rzekomą wewnętrzną opozycją poradził sobie przed wakacjami, bo jest to najwygodniejszy moment. Myślę, że początek sezonu będzie dla Grzegorza Schetyny ciekawy.

W wrześniu kolejne perturbacje w partii Schetyny?

To będzie dobry moment na podsumowanie roku jego przywództwa.

Platforma dalej będzie tracić w sondażach?

Mam nadzieję, że nie, mimo złego przewodniczącego. Platforma jest lepszym i ważniejszym projektem niż pewien żart historii, jakim jest Grzegorz Schetyna i jego niezbyt mądre ambicje.

Czy Platforma może dzisiaj postawić na innego lidera? Wybory w PO były stosunkowo niedawno.

Nikt nie kwestionuje wyboru Grzegorza Schetyny, ale nie zawsze demokratyczny wybór jest słuszny i się sprawdza.

Czy Platforma Obywatelska powinna przystąpić do koalicji Wolność, Równość, Demokracja?

Jedyną szansą na odsunięcie Prawa i Sprawiedliwości od władzy jest koalicja wszystkich sił antypisowskich. Ktoś, kto będzie się z tej koalicji wyłamywał, przegra. Opinia publiczna chce jedności opozycji, dlatego źle znosi zarówno wycinanki w Platformie Obywatelskiej, jak i kłótnie pomiędzy partiami opozycji. Dużo ważniejsze niż czyjakolwiek kariera polityczna jest, aby obóz złej zmiany, jakim jest Prawo i Sprawiedliwość, zastąpić normalną, europejską polityką.

Pod przywództwem Grzegorza Schetyny Platformie się to nie uda?

Mam złe zdanie na temat Grzegorza Schetyny. Nie mówiłem tego publicznie, bo chciałem być lojalny. Teraz, kiedy jestem poza partią, mogę sobie na to pozwolić. Uważam, że jest złym przewodniczącym, nie ma pomysłu politycznego, nie ma charyzmy. Jest człowiekiem na tyle zajętym własnymi fobiami i niechęciami wobec innych ludzi, że trudno mu się koncentrować na walce z PiS. Niemniej i tak trzymam za niego kciuki, bo nawet Grzegorz Schetyna taki, jaki jest, jest lepszy niż Jarosław Kaczyński. Oczywiście pod warunkiem, że przestanie być koncesjonowaną opozycją.

Powrót Donalda Tuska jest oczekiwany w Platformie?

Donald Tusk jest wybitną postacią na polskiej scenie politycznej. Drugą taką postacią jest Jarosław Kaczyński, oni organizują myślenie polityczne Polaków. Tak jest od dekady i niewiele wskazuje na to, że mogłoby się to zmienić.

Donald Tusk od dawna uchodził za przeciwnika Grzegorza Schetyny, tymczasem dziś Schetyna widzi go jako kandydata PO na prezydenta.

Mówi to w specyficzny sposób, używając sformułowania, że będzie mu dobrze pod żyrandolem. Nie odbieram tego jako szczerej wypowiedzi i politycznej deklaracji.

Czego mogą oczekiwać wyborcy Platformy od partii pod przewodnictwem Schetyny?

Życzę Platformie, nawet jeżeli zostałem z niej wyrzucony, jak najlepiej. Każdy ma prawo się poprawić. Może Grzegorzowi Schetynie, po wyrzuceniu swoich przeciwników, przyjdzie ta refleksja, że warto być dobrym liderem opozycji. Musi się jeszcze trochę nauczyć, ale jak już się nauczy, to może w końcu stanie się takim liderem.

Nowoczesna jest dobrą alternatywą dla tych, którzy są niezadowoleni z rządów Prawa i Sprawiedliwości?

Ja się nigdzie nie wybieram, będę posłem niezależnym. Natomiast kibicuję całej opozycji, i Schetynie, i Petru, i Kosiniakowi. Kibicuję wszystkim, którzy chcą odsunąć od władzy Prawo i Sprawiedliwość.

Czy będzie pan dążył do założenia nowego klubu parlamentarnego lub koła w Sejmie?

Wiele razy w życiu udowodniłem, że kariera polityczna nie jest dla mnie najważniejsza. Dla mnie najważniejsze jest to, żeby odsunąć Prawo i Sprawiedliwość od władzy. Źle się dzieje, że Grzegorz Schetyna zamiast koncentrować się na tym, jak być dobrą opozycją, zajmuje się wycinaniem ludzi. I wycinanie mnie jest najmniejszym problemem, bo beze mnie Platforma sobie poradzi. Ale wycinanie takich ludzi jak Jacek Protasiewicz czy Stanisław Huskowski świadczy o tym, jakie są priorytety Grzegorza Schetyny: polityczna zemsta na swoich przeciwnikach wewnątrz partii, topienie partii, a nie walka z PiS.

Nie mści się pan teraz na Grzegorzu Schetynie za to, że wyrzucił pana z Klubu PO?

To jest mit, że jestem mściwy.