W rozmowie z portalem polityk ocenia, że koalicja rządowa tylko markuje, że coś robi. – A to wszystko jest „pod politykę” – dodaje. – Choćby temat kryptowalut: jak można składać drugi raz i trzeci praktycznie ten sam projekt ustawy, wiedząc, że prezydent to zawetuje? Przecież to absurd, chęć prowadzenia wyłącznie walki politycznej, a nie rozwiązywania problemów. Ja, jako były samorządowiec i przedsiębiorca, nie zgadzam się z tym – deklaruje.

Poseł Rafał Komarewicz o rozwiązywaniu problemów przez rząd

Rafał Komarewicz zaznacza, że problemów jest dużo więcej. Przykładem, jego zdaniem, może być opłata turystyczna. – 2,5 roku temu szliśmy do wyborów z obietnicą, że ją wprowadzimy. I co? Nic – przypomina. – Po dwóch latach, we wrześniu 2025 r., okazało się, że rząd nie prowadzi żadnych prac. Napisałem w związku z tym swój projekt ustawy w tej sprawie, który złożyłem w Sejmie. Gminy w Polsce miały mieć z tego tytułu dziesiątki, setki milionów złotych. Projekt został zamrożony w komisjach. Ile można więc ludzi karmić samymi obietnicami? – pyta.

Czytaj więcej

Koalicjanci pytają o ustawę o artystach. Niepewny los projektu i samej ministry

Innym przykładem przytoczonym przez Komarewicza jest hutnictwo. – Nadal nie ma pełnomocnika, który powinien to wszystko skoordynować – przypomina w rozmowie z WP poseł Centrum. – Każdy sobie rzepkę skrobie, zamiast zajmować się problemami sektorowymi. Minister energii drugi raz już przedłużył termin odpowiedzi na moją interpelację w tej sprawie. Albo pakiet dla klasy średniej. Mamy rozwiązania dla milionów Polaków. I nie mogę, jako przewodniczący sejmowej komisji gospodarki, nawet doprosić się o spotkanie z ministrem finansów w tej sprawie. Od kilku miesięcy. Nie ma żadnej odpowiedzi. No więc moja cierpliwość się kończy. Bo ile można to firmować? – kontynuuje.

Poseł twierdzi też, że zawiódł się na politykach koalicji rządowej. – Coraz częściej widzę jednak, że w koalicji najważniejsza jest sama władza i walka polityczna z PiS-em i prezydentem. A nie to, żeby w Polsce – i Polakom – było lepiej. Koalicja coś obiecuje, licząc, że wyborcy szybko zapomną. I tak to się kręci – dodaje.

Rafał Komarewicz: Nie chcę być partyjnym żołnierzem

W wywiadzie dla Wirtualnej Polski poseł mówi też, dlaczego krytykuje rząd, popierany przez swoją formację. – Milczenie w imię lojalności partyjnej nie jest służeniem ludziom. Ja nie byłem i nie chcę być żołnierzem partyjnym. Widzę problemy ludzi i o nich mówię. Rozumiem ich frustrację – deklaruje. 

Czytaj więcej

Rozłam Polski 2050. Członkowie opuszczają partię i zakładają nowy klub w Sejmie

Ocenia też, że PiS za czasów swoich rządów był sprawczy. – Ludzie myśleli, że koalicja 15 października również będzie. Zawiedli się. Powróciliśmy do polityki ciepłej wody w kranie, ale kupiliśmy sobie mały bojlerek i podgrzewamy wodę. A tak nie zbudujemy nowoczesnego państwa – mówi poseł Komarewicz.