Podczas posiedzenia Komitetu Bezpieczeństwa omawiano możliwe scenariusze rosyjskich prowokacji wobec Polski. Wśród analizowanych wariantów znalazł się m.in. scenariusz wykorzystania przez Rosję przejętych ukraińskich dronów do przeprowadzenia operacji pod fałszywą flagą. Według informacji przekazywanych przez przedstawicieli władz Rosja przejęła znaczną liczbę ukraińskich bezzałogowców, które mogłyby zostać wykorzystane w tego rodzaju działaniach.

O możliwe rosyjskie prowokacje wobec Polski pytany był w TVN24 minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Szef MSZ zaznaczył, że jednym z celów ujawniania takich scenariuszy jest zwiększenie odporności społeczeństwa na działania hybrydowe i dezinformację.

– Im więcej będziemy wiedzieli o tym, co mogą zrobić Rosjanie, tym mniejsze będzie zaskoczenie i tym mniej będziemy podatni na rosyjską propagandę. Im bardziej przekonamy Putina, że wiemy, co planuje, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że zdecyduje się to zrobić – ocenił.

Czytaj więcej

Rosja ma szykować prowokacje przeciwko Polsce. Gen. Polko ostrzega przed jednym błędem

Sikorski apeluje o odporność na dezinformację i propagandę

Szef MSZ zaapelował również o ostrożność wobec treści publikowanych w mediach społecznościowych.

– Rosjanie wydają na dezinformację miliardy. Bardzo proszę obywateli, aby nie dali się nabierać na rosyjską, antyzachodnią i antyukraińską propagandę – powiedział.

Pytany o to, jak realny jest scenariusz wykorzystania przez Rosję przejętych ukraińskich dronów do przeprowadzenia prowokacji przeciwko Polsce, Sikorski odparł, że jest to „jeden ze scenariuszy”, który jest analizowany przez odpowiednie służby. Nie chciał jednak oceniać prawdopodobieństwa jego realizacji.

Czytaj więcej

Radioaktywny banknot na granicy Polski. Jacek Siewiera: Na to nie jesteśmy gotowi

Odnosząc się do innych zagrożeń, minister wskazał, że Polska już dziś mierzy się z rosyjskimi działaniami hybrydowymi.

– Cyberataki trwają codziennie – podkreślił. Przypomniał również o aktach sabotażu odnotowanych w Europie oraz w Polsce. Wspomniał m.in. o próbie wykolejenia pociągu jadącego po wysokim nasypie.

– Gdyby się udała, ludzie mogliby zginąć. Na szczęście sprawcy okazali się niekompetentni – powiedział.

Szef MSZ: Putin kombinuje, jak podzielić NATO

Jak dodał, wojna hybrydowa prowadzona przez Rosję obejmuje szerokie spektrum działań, a scenariusz wykorzystania przejętych ukraińskich dronów pozostaje jedynie hipotezą. Mógłby on – jak ocenił – przypominać sytuację z września ubiegłego roku, kiedy pojawiały się próby przedstawiania rosyjskich dronów jako ukraińskich.

Sikorski zaznaczył, że przypuszczenia dotyczące możliwych prowokacji opierają się na informacjach wywiadowczych, nie ujawniając jednak ich źródeł.

-  Rosja przejmuje oczywiście część ukraińskich dronów. No i wiemy, że Putinowi źle idzie. Od 14 lat nie jest w stanie podbić Donbasu, a co dopiero Ukrainy. Więc pewnie kombinuje różne scenariusze, jakby tu podzielić NATO. To się mu i tak nie uda, ale to nie znaczy, że nie może spróbować - stwierdził Radosław Sikorski. -  Mówią o tym poważni politycy i poważna zachodnia prasa, więc nie możemy udawać, że tego tematu nie ma – podkreślił.