Konsekwencją uruchomienia programu dopłat NaszEauto był rekordowy dla elektromobilności w Polsce 2025 r. Po słabym początku roku sprzedaż samochodów elektrycznych rosła z miesiąca na miesiąc, osiągając kulminację w grudniu, gdy liczba rejestracji była trzykrotnie wyższa niż w kwietniu. Dodatkowo pod koniec roku rynek został sztucznie pobudzony przez wyczerpujące się środki przeznaczone na dopłaty, co skłoniło wielu klientów do przyspieszenia decyzji zakupowych.
W pierwszym kwartale 2026 r. nadal obserwujemy wzrosty rok do roku, jednak nie odzwierciedlają one w pełni rzeczywistego trendu rynkowego. W kolejnych miesiącach efekt wysokiej bazy z drugiej połowy 2025 r. sprawi, że dynamika sprzedaży wyraźnie osłabnie. Utrzymanie w 2026 r. wyniku osiągniętego rok wcześniej będzie więc dużym wyzwaniem dla całego rynku EV.
Czytaj więcej
W pierwszych czterech miesiącach 2026 r. liczba elektrycznych aut osobowych i użytkowych w Polsce wzrosła o 46 proc. licząc rok do roku.
Wyraźnie widać, jak duży wpływ na sprzedaż samochodów elektrycznych mają koszty zakupu. Obecnie głównym magnesem dla klientów są atrakcyjne programy finansowania, będące efektem sytuacji producentów. Nie jest tajemnicą, że wiele koncernów motoryzacyjnych przeinwestowało, prowadząc transformację w kierunku elektromobilności i dziś dysponuje znacznymi zapasami niesprzedanych aut. Aby znaleźć nabywców, oferują bardzo korzystne warunki finansowania, często godząc się na minimalne marże, a nawet dopłacając do transakcji. Dotyczy to szczególnie sytuacji, gdy uwzględnimy wciąż wysoki spadek wartości samochodów elektrycznych na rynku wtórnym.
Rok 2026 może okazać się przełomowy dla elektromobilności w Europie za sprawą debiutu rewolucyjnych modeli. W segmencie premium pojawiły się wreszcie samochody elektryczne, które w realnych warunkach bez potrzeby ładowania potrafią pokonać autostradą ponad 400 km. Mowa o BMW iX3, Mercedesie GLC czy Volvie EX60. To znacząco zwiększa komfort podróżowania i eliminuje jedną z najważniejszych barier dla klientów rozważających zakup elektryka klasy premium.
Jeszcze większe znaczenie dla popularyzacji elektromobilności będą miały przystępne cenowo samochody miejskie. To właśnie w segmencie miejskich crossoverów, które rzadko opuszczają granice aglomeracji, napęd elektryczny sprawdza się najlepiej. Rok 2026 przynosi debiuty takich modeli jak Kia EV2, Renault Twingo oraz przedstawicieli koncernu Volkswagen: Cupra Raval, Škoda Epiq i Volkswagen ID, Polo. Wszystkie mają kosztować mniej niż 100 tys. zł. Już dziś takie samochody stanowią realną alternatywę dla modeli spalinowych, pod warunkiem że użytkownicy mają dostęp do własnego punktu ładowania. Infrastruktura ładowania rozwija się systematycznie, jednak będzie to proces długotrwały i wymagający ogromnych nakładów.
Jeśli spojrzymy na rozwój elektromobilności z perspektywy całej Europy, wyraźnie zobaczymy rzeczywisty trend. Do końca kwietnia 2026 r. samochody elektryczne odpowiadały za 19,7 proc. rynku Unii Europejskiej wobec 15,3 proc. rok wcześniej. Przekroczenie poziomu 30 proc. udziału w rynku dla aut czysto elektrycznych będzie dużym wyzwaniem, a scenariusz całkowitego zniknięcia silników spalinowych z rynku do 2035 r. jest oderwany od rzeczywistości, szczególnie w świetle tempa rozwoju infrastruktury, kosztów transformacji oraz zróżnicowanych potrzeb europejskich kierowców.