Dziś odbywa się związany z "Czarnym protestem" ogólnopolski strajk kobiet - nawiązujący do strajku kobiet z Islandii z 1975 r, gdy 90 procent z nich nie poszło do pracy.
- Czarny protest to akcja wymierzona w rząd, choć PiS żadnej wojny z nikim nie zaczynał - powiedział w programie #RZECZoPOLITYCE Łukasz Schreiber z Prawa i Sprawiedliwości.
Sejm w głosowaniu półtora tygodnia temu zdecydował o skierowaniu do dalszych prac w komisji projektu "Stop aborcji", a odrzuceniu projektu komitetu "Ratujmy kobiety".
Wniosek o odrzucenie projektu "Stop aborcji" poparło 154 posłów, 267 było przeciwko. Wniosek o odrzucenie projektu komitetu "Ratujmy kobiety" poparło 230 posłów, 173 było przeciwko.
Łukasz Schreiber podkreślił, że PiS opowiadała się za skierowaniem do prac w komisji obydwu projektów ustawy dot. aborcji.
- To zapowiadaliśmy w kampanii, o tym mówiliśmy - podkreślił Schreiber. - Projekt inicjatywy "Ratujmy kobiety" był bardziej liberalny niż ustawa przyjęta przez komunistów - dodał poseł PiS.
Schreiber powiedział, że większość jego kolegów z partii zdecydowała się zagłosować inaczej. - Gdyby nie głosy opozycji, ten projekt nie zostałby odrzucony - ocenił poseł PiS.
Łukasz Schreiber był też pytany o sondaż IBRIS dla "Rzeczpospolitej", z którego wynika, że w trakcie sporu o prawo aborcyjne w Polsce poparcie dla PiS spada. Czytaj więcej.
Zdaniem posła PiS sondaże IBRIS dla "Rzeczpospolitej" zawsze były dla partii mniej korzystne. Łukasz Schreiber ocenił, że utrata PiS w sondażach to nie do końca prawda. - Nasze poparcie utrzymuje się na stałym poziomie od 29 do 38 procent - powiedział Schreiber. - Jeśli ktoś straci to PO - dodał.
Na pytanie o to, że Platforma Obywatelska w pierwszym roku rządów miała o wiele większe poparcie w sondażach niż PiS w pierwszym roku urzędowania, Łukasz Schreiber odpowiedział, że trzeba zwrócić uwagę na inny charakter obu rzadów.
- PO w pierwszym roku rządzenia nie zrobiła większych zmian systemowych, ruchów, które mogłyby się nie spodobać. Był to etap gładkich słów i to było nagradzane. Rząd PiS i ten parlament przeprowadził wiele ważnych projektów. Nie wszystkie efekty widać i są odczuwalne dzisiaj. Z czasem będzie się to zmieniało - powiedział poseł PiS. - Z takim frontalnym atakiem mediów nasi poprzednicy się nie mierzyli - dodał.