Halicki zwrócił uwagę, że reforma podatkowa przygotowywana przez PiS - biorąc pod uwagę doniesienia o jej kształcie - jest niezgodna z tym co obiecywała partia rządząca. - Miał być mechanizm zachęt i proinwestycyjnych działań, tymczasem przedsiębiorców straszy się podatkami - podkreślił. - Gdzie jest mechanizm zachęty - pytał?
Walczymy o rozsądne podatki - akcja "Rzeczpospolitej"
Polityk PO nie wykluczył, że przedsiębiorcy zorganizują się przeciw nowym przepisom podobnie jak kobiety w związku z projektem Ordo Iuris ws. aborcji. - Wtedy uliczna presja odniosła skutek - podkreślił.
Pytany o kwestię reprywatyzacji w Warszawie Halicki podkreślił, że jest to "sytuacja dotykająca wszystkich poprzednich ekip". - Cieniem kładzie się brak ustawy reprywatyzacyjnej. Dekret Bieruta w Warszawie funkcjonuje do dziś - mówił polityk.
Zdaniem Halickiego ws. reprywatyzacji "ufność w sądy to za mało", ponieważ dziś "istnieją luki pozwalające cwanym prawnikom nadużywać prawa". Dlatego, jego zdaniem, konieczne jest stworzenie ustawy reprywatyzacyjnej.
Halicki skrytykował PiS za reformę edukacji, która - jego zdaniem - "jest reformą dla samej reformy". - Zawracanie kijem Wisły i wmawianie nam, że najlepiej było za komuny. Ja nie tęsknię za PRL-em - przekonywał.
Polityk PO ocenił również, że przedstawiony przez Antoniego Macierewicza pomysł, by zbudować śmigłowiec razem z Ukraińcami to "zapowiedź z 'Misia' Barei". - Będziemy otwierać oczy niedowiarkom, a okaże się, że najdroższe inwestycje to te słomiane - kpił. Dodał, ze odwołanie przetargu na caracale to największa afera po 1989 roku. - Chodzi o nietransparentność. Macierewicz mówi dziś: biorę ten i ten śmigłowiec, bo tu stoją. Jest to niezgodne z interesem narodowym, obniża poziom bezpieczeństwa i poczucie bezpieczeństwa - stwierdził.