Przed budynkiem Sejmu barierki pojawiły się w nocy z poniedziałku na wtorek. Wcześniej policja, na wniosek Straży Marszałkowskiej, wyprowadziła protestujących z prowizorycznego miasteczka namiotowego.

Barierki zamontowano, jak tłumaczyły służby, by zapewnić politykom możliwość wyjazdy z parlamentu.

Na płocie pojawiły się transparenty przygotowane przez protestujących. "Grzeczni już byliśmy!", PiS - To ponury żart z prawa", "Sejm jest nasz" - to tylko niektóre z haseł.

Wieczorem pod Sejmem było kilkudziesięciu protestujących. Porządku wokół Sejmu nadal pilnują funkcjonariusze policji.