Reklama

Szułdrzyński: PiS znów ratuje opozycję przed blamażem

Prawo i Sprawiedliwość po zakończeniu sejmowego protestu przez opozycję zastosowało starą zasadę. Zamiast pozwolić wybrzmieć korzystnym dla siebie wydarzeniom, wrzuciło do debaty publicznej dwa granaty. Opozycja powinna więc być naprawdę wdzięczna szczególnie Jarosławowi Kaczyńskiemu i Zbigniewowi Ziobrze.
Szułdrzyński: PiS znów ratuje opozycję przed blamażem

Foto: Fotorzepa

Zawieszenie protestu przez Platformę Obywatelską pokazało, że opozycja zapędziła się w kozi róg. Partie sprzeciwiające się władzy PiS wyszły z protestu posiniaczone i podzielone. Przede wszystkim ambicjonalne rozgrywki pomiędzy Ryszardem Petru i Grzegorzem Schetyną, doprowadziły do tego, że najpierw – nie tylko dzięki wyjazdowi do Portugalii, ale głównie z powodu nieoczekiwanego zerwania negocjacji z PiS – powagę stracił lider Nowoczesnej. Ale radość Platformy była krótkotrwała. PO zadała sobie sprawę, że prowadzenie samodzielnego protestu nie ma sensu, w sytuacji, w której PiS i tak przegłosował w Senacie budżet. Gdy Nowoczesna, Kukiz’15 i PSL odmówiły okupacji mównicy sejmowej, PO jak niepyszna musiała się poddać.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama