Sellin zaznaczył, że w przypadku niektórych segmentów mediów znajdują się one w rękach "kapitału zagranicznego jednego kraju". - Należy stopniowo doprowadzić do tego, żeby tak nie było - dodał wiceminister nazywając obecną strukturę własnościową na rynku mediów "patologią".

Jak zmiana obecnej struktury własnościowej na rynku mediów ma wyglądać w praktyce? - Trzeba zbudować właściwą bazę legislacyjną, by w przyszłości takie sytuacje nie były możliwe - podkreślił Sellin. Dodał, że w przypadku mediów, które mają już zagranicznych właścicieli trzeba "czekać na okazje" do przejęcia ich. Wiceminister jako przykład takiego działania podał repolonizację banków.

- W ostatnich 25 latach widać, że takie sytuacje (zmiany właścicieli mediów - red.) pojawiają się stosunkowo często. Wtedy trzeba mieć przygotowane polskie podmioty, polski kapitał do tego, aby takie sytuacje wykorzystać - tłumaczył wiceminister. 

Sellin podkreślił, że sektor mediów to "bardzo delikatna sfera biznesu". - To nie jest tylko biznes, gdzie się liczy pieniądze - mówił. - To jest biznes, w którym się produkuje treść ideową. Nie może być tak, że ta przestrzeń bardzo delikatnego biznesu jest w rękach kapitału nienarodowego - dodał.

Wiceminister zwrócił m.in. uwagę na rynek mediów lokalnych w Polsce na którym, jak mówił, "prawie 90 proc. prasy należy do trzech niemieckich koncernów".

Przed kilkoma dniami "Wiadomości" ujawniły treść listu szefa Ringier Axel Springer Media AG Marka Dekana do pracowników koncernu, w którym pisze on m.in.: "W nadchodzącym czasie na autostradzie unijnej integracji pojawia się nie tylko pas szybkiego i wolnego ruchu, ale też parking. I to jest właśnie moment, gdy do gry włączają się wolne media, tak jak my (...) większość naszych czytelników i użytkowników należy do tej miażdżącej większości, która popiera członkostwo Polski w UE. Podpowiedzmy im co zrobić, żeby pozostać na pasie szybkiego ruchu i nie skończyć na parkingu".