W ankiecie opublikowanej przez główną sieć telewizyjną kraju ARD najbardziej szokują wyniki SPD. Po błyskotliwym początku kampanii Martina Schulza socjaldemokraci mogliby liczyć już tylko na 20 proc. głosów, niemal dwa razy mniej niż CDU/CSU (37 proc.).
– To jeden z najgorszych wyników w powojennych Niemczech, skutek utrzymywania przez lata koalicji z chadekami, przez co umiarkowanej lewicy coraz trudniej jest odróżnić się od Angeli Merkel. Jeśli ten wynik się potwierdzi w dniu wyborów, nawet gdyby Schulz chciał budować kolejną „wielką koalicję" i zostać szefem MSZ, szeregowi członkowie SPD prawdopodobnie się na to nie zgodzą – mówi „Rzeczpospolitej" Dominik Grinmayer, ekspert Instytutu Niemiecko-Francuskiego (DFI) w Ludwigsburgu.