Poseł Prawa i Sprawiedliwości Dominik Tarczyński ma być pociągnięty do odpowiedzialności na wniosek posła PO Marcina Kierwińskiego.
Kierwiński skierował przeciwko niemu prywatny akt oskarżenia za to, że poseł PiS pomawia go o niezgodny z prawem lobbing na rzecz Airbus Helicopters.
Sejmowa Komisja Regulaminowa Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych przedwczoraj zdecydowała o przyjęciu wniosku o zgodę na pociągnięcie Tarczyńskiego do odpowiedzialności karnej.
Jedynym posłem PiS, który głosował za odebraniem Tarczyńskiemu immunitetu był Łukasz Rzepecki. Argumentował, że sprawa wymaga natychmiastowego wyjaśnienia.
- Jeśli doniesienia o powiązaniach Marcina Kierwińskiego z Airbus Helicopters okazałyby się prawdziwe, mielibyśmy do czynienia z aferą helikopterową. Ta sprawa wymaga natychmiastowego wyjaśnienia w niezawisłym, niezależnym sądzie - mówił Rzepecki we "Wstajesz i wiesz".
Zaapelował do posła Dominika Tarczyńskiego, by ten zrzekł się immunitetu, bo dzięki temu mógłby się przyczynić do wyjaśnienia sprawy, w której chodzi o miliardy dolarów.
Łukasz Rzepecki, najmłodszy, bo 24-letni poseł, nie pierwszy raz postępuje inaczej niż większość posłów PiS. Głosował m.in. przeciwko projektowi ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych, czyli tak zwanej opłacie paliwowej oraz nie brał udziału w głosowaniu nad ustawą o Sądzie Najwyższym.