Rutte prawdopodobnie zostanie po raz czwarty szefem holenderskiego rządu - pisze Reuters.
VVD stworzy prawdopodobnie koalicję z lewicującą, proeuropejską partią D-66, na czele której stoi Sigrid Kaag. D-66 ma szansę na zdobycie w wyborach 24 mandatów.
Wynik wyborów jest postrzegany jako wyraz akceptacji sposobu, w jaki Rutte zarządza epidemią koronawirusa SARS-CoV-2 w kraju - i to pomimo protestów przeciwko lockdownowi do których dochodziło w ostatnich tygodniach w Holandii.
- Holendrzy nie są ekstremistami, są umiarkowani - mówiła Kaag komentując sukces wyborczy jej centrowej partii.
Zmniejszy się natomiast liczba mandatów, którymi dysponuje w parlamencie prawicowa i antymuzułmańska Partia Wolności Geerta Wildersa oraz Partia Zielonych.
W skład rządu Ruttego oprócz partii D-66 wejdą jeszcze, prawdopodobnie, chrześcijańscy demokraci.
Rutte oświadczył, że jego priorytetem będzie dalsza walka z pandemią.
- Wyzwania jakie stoją przed nami są ogromne. W najbliższych tygodniach i miesiącach musimy wyprowadzić kraj z koronawirusowego kryzysu - stwierdził.
W liczącej 17 mln mieszkańców Holandii w wyniku COVID-19 zmarło ponad 16 298 osób.
Mimo trwającej epidemii frekwencja w wyborach była wysoka i wyniosła ok. 83 proc.