Wciąż zaostrza się konflikt między Ukrainą i Rosją. Zdaniem ekspertów do inwazji na ukraińskie terytoria może dojść w każdej chwili.

Oceniając tę sytuację wiceminister Przydacz podkreślał, że najważniejsze w przeciwstawieniu się Rosji jest zachowanie jedności państw Zachodu - NATO i UE - bo tylko tej jedności Rosja się obawia.

Polityk zauważył, że każde z państw indywidualnie ma swoje słabości, które Moskwa jest w stanie wykorzystać, ale jako jedność - pod względem gospodarczym, militarnym, politycznym, dyplomatycznym - jest jak jedna pięść, której Rosja się boi.

Czytaj więcej

USA chcą zwołania RB ONZ w związku z działaniami Rosji

I dlatego też, podkreślał Przydacz, wschodni sąsiad robi wszystko, aby tę jedność rozbić i podporządkować sobie słabsze państwa. Działa w tym kierunku od kilkunastu lat, "uzależniając niektóre państwa, czy działając na rzecz konkretnych polityków".

Uzasadniając to ostatnie stwierdzenie, Przydacz zauważył, że mamy do czynienia ze "schroederyzacją polityki" - zjawiskiem przechodzenia emerytowanych, prominentnych polityków z różnych państw na wysokie stanowiska w radach nadzorczych rosyjskich spółek.

Dlatego tym bardziej, twierdzi Przydacz, należy starać się o utrzymanie jedności państw Zachodu, które tylko jako jedna siła będą ws tanie przeciwstawić się działaniom Rosji.