W sobotę 20 marca PiS miał zaprezentować nowe propozycje na czas po pandemii. Konkretne zapisy „Nowego Polskiego Ładu” podzielono na dziesięć obszarów, od spraw polityki rodzinnej po inwestycje, infrastrukturę czy cyfryzację. Treść jest tajemnicą, której władze PiS bardzo pilnują.

Dowiedz się więcej: PiS będzie przedstawiał Nowy Ład kawałek po kawałku

W czwartek planowana prezentacja najnowszego projektu partii rządzącej została przesunięta na inny termin. Decyzja o przesunięciu „Nowego Ładu” zapadła po serii narad i spotkań na Nowogrodzkiej. Nieoficjalnie można usłyszeć, że kolejnym terminem jest już czas po Wielkanocy, czyli w praktyce w połowie kwietnia. Oficjalna przyczyna to trudna sytuacja pandemiczna. 

Przeczytaj: „Nowy Ład” PiS opóźniony. Oficjalnym powodem: pandemia

- Byłoby skandalem opowiadać o planach na przyszłość, gdy codziennie na Covid umiera kilkuset Polaków a krzywa pandemii, którą przecież oficjalnie odwołaliście latem, gwałtownie rośnie - powiedział w sobotę Szymon Hołownia. - Ale, panie Kaczyński, cała Polska wie, że prawdziwa przyczyna odwołania dzisiejszej konferencji jest inna i nazywa się „Obajtek” - dodał polityk w nagraniu, udostępnionym w mediach społecznościowych.

– Pan ostatnio jakby zniknął, więc przypomnę, że Daniel Obajtek, to ten człowiek, któremu dopiero co przypisał pan przymioty niemal boskie, a który dziś zasłynął jako najzaradniejszy człowiek wszechświata, co to nawet parówce nie przepuści - mówił dalej Hołownia. – Chciałem panu pogratulować może nie ręki do ludzi – tu skompromitował się pan całkowicie – ale tej decyzji o odroczeniu dzisiejszej prezentacji. I zasugerować, by już nigdy do tego pomysłu nie wracać - dodał.

- Nadszedł czas, by w końcu pan zrozumiał, że jedyne co dziś pan może i powinien zrobić, to powiedzieć „przepraszam”. Panie Jarosławie Kaczyński – niech pan przeprosi za Daniela Obajtka. Niech pan przeprosi za psucie Polski i zniszczenia, jakich dopuścił się pan i pana podopieczni - zaapelował lider Polski 2050.

W ostatnim czasie dziennikarze przyglądają się nieruchomościom zakupionym przez Daniela Obajtka. „Gazeta Wyborcza” informuje, że po promocyjnej cenie w 2018 roku prezes Orlenu kupił apartament w Warszawie. Oświadczenie w tej sprawie wydał Orlen oraz firma deweloperska Profbud. Orlen uważa, że materiał "Gazety Wyborczej" zawiera "manipulacje i kłamstwa".

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

Wcześniej „Gazeta Wyborcza” informowała, że w czasach, gdy Obajtek był wójtem Pcimia, łączył funkcję samorządowca z faktycznym kierowaniem firmą, czego zabrania polskie prawo. PKN Orlen zaprzeczał również tym zarzutom. We wtorek Daniel Obajtek poinformował, że zwrócił się do CBA o „weryfikację jego finansów do 16 marca 2021 r.”. Oświadczenie w tej sprawie wydało też CBA, które podało, że dwukrotnie weryfikowało składane przez Daniela Obajtka oświadczenia majątkowe. - W imieniu mojego klienta deklaruję, że w jak najszybszym czasie sami, z własnej woli, dostarczymy dokumenty za lata 2019-2020, czyli za okres, który nie był badany, tak żeby CBA także mogło się wypowiedzieć w tym zakresie - zapowiedział w środę pełnomocnik Obajtka mec. Maciej Zaborowski.