W poniedziałek telewizja CNN, powołując się osoby z otoczenia amerykańskiej prezenterki oraz producentki telewizyjnej, poinformowała, że Oprah Winfrey rozważa udział w wyborach prezydenckich w 2020 roku.
- Pokonałbym ją, to by była dobra zabawa - powiedział Donald Trump o konkurowaniu z Oprah Winfrey w wyborach prezydenckich. Jak informuje Onet, powołujący się na CNN, prezydent USA podkreślił jednak, że nie sądzi, aby Winfrey faktycznie była zainteresowana walką o fotel prezydenta. - Wątpię. Znam ją bardzo dobrze - tłumaczył.
Już od kilku miesięcy pojawiały się spekulacje dotyczące ambicji politycznych prezenterki. Po wygłoszeniu przez Winfrey mowy podczas 75. ceremonii wręczenia Złotych Globów, gdzie otrzymała nagrodę za „wyjątkowy wkład w rozwój kultury i rozrywki”, spekulacje się nasiliły.
Oprah Winfrey mówiła, że nadszedł kres tych, którzy molestują seksualnie kobiety. Podkreślała również znaczenie mediów dla demokratycznego systemu i zapowiedziała "nadejście nowego dnia”.
Na Twitterze szybko pojawiły się wpisy z hasztagiem #Oprah2020.
Winfrey prowadziła kampanię dla Baracka Obamy w 2008 roku. Poparła też Hillary Clinton osiem lat później. Podczas kampanii Clinton w kontekście objęcia urzędu przez kobietę powiedziała, że "czas, aby Ameryka podjęła taką decyzję". Dodała też, że będzie to "przełomowy moment". W opinii CNN to jeden z powodów, dla których przemowa na Złotych Globach wzbudziła tyle uwagi.