- W ogóle nie rozumiem przejścia Moniki Pawłowskiej, bo przejście z Lewicy, z Wiosny do Gowina czyli do rządu PiS-u, tak naprawdę, to trzeba mieć polityczny mętlik w głowie - stwierdził Czarzasty,

Pawłowska to druga posłanka, która w ostatnich miesiącach opuściła klub Lewicy w Sejmie. Wcześniej do Polski 2050 odeszła Hanna Gill-Piątek. Zarówno Gill-Piątek, jak i Pawłowska, były wcześniej związane z Wiosną, która obecnie łączy się z SLD tworząc Nową Lewicę.

Czarzasty komentując polityczny transfer Pawłowskiej stwierdził, że "nie jest to osłabienie" Nowej Lewicy ponieważ posłanka "miała w duchu i w sercu poglądy pana Gowina".

- Właściwie cieszę się, że ona odeszła - podsumował.

Czarzasty mówił też, że "osobiście nie jest zwolennikiem transferów".

- Dwie osoby odeszły, tak się po prostu zdarzyło i się ułoży. Scena polityczna jest bardzo rozedrgana - podsumował.

Wicemarszałek Sejmu mówił jednocześnie, że na Lewicy "zachodzą duże zmiany".

- Ja rozpocząłem ze swoimi przyjaciółmi, z zarządem, z radą krajową i innymi partiami olbrzymi proces konsolidacji. Bez procesu konsolidacji SLD nie weszłoby do Sejmu - dodał.