Minister obrony Norwegii Frank Bakke-Jensen w odpowiedzi na interpelację poselską poinformował, że w tym roku Norwegia wyda na armię 1,56 proc. PKB. Do 2020 roku odsetek PKB wydawany na obronę zmniejszy się do 1,5 proc. - i pozostanie na takim poziomie do 2024 roku.
O zmniejszonych wydatkach na armię napisał norweski dziennik "VG".
- Była zdziwiona, a tak naprawdę zszokowana - mówi posłanka Anniken Huitfeldt z opozycyjnej Partii Pracy, która stoi na czele parlamentarnej komisji obrony.
- Mieliśmy zbliżać się do postulowanego przez NATO celu (wydatków na armię na poziomie) 2 proc. PKB. Ale teraz rząd pisze, że w rzeczywistości oddalamy się od tego celu. Minister obrony musi się z tego wytłumaczyć - dodała Huitfeldt.
Według danych NATO w 2017 roku Norwegia wydała na obronność 1,59 proc. PKB - więc spadek wydatków na armię widoczny jest już w tym roku.
Podniesienia wydatków na obronność do 2 proc. PKB domaga się od członków NATO Donald Trump. Podczas niedawnej wizyty premier Norwegii Erny Solberg w Waszyngtonie prezydent USA namawiał ją, by Norwegia wywiązała się z tego zobowiązania.
- Solberg musi teraz odpowiedzieć czy poinformowała amerykańskiego prezydenta, że w rzeczywistości oddalamy się od założonego celu - podkreśliła Huitfeld.
- Dane NATO wskazują, że nasze wydatki na armię są najmniejszym odsetkiem PKB spośród wszystkich krajów, graniczących z Rosją - wskazała posłanka.