Rosyjski dziennik Kommiersant podaje, że Tomasz Maciejczuk został zatrzymany w podmoskiewskiej miejscowości Mytiszczi. W mieszkaniu, które wynajmował została przeprowadzona rewizja. Dziennik podaje, że wszczęto wobec niego postępowanie karne pod zarzutem "podżegania do nienawiści". Tymczasem agencja Sputnik twierdzi, że Maciejczuk "naruszył prawo migracyjne" i prawdopodobnie zostanie wydalony z Rosji oraz otrzyma zakaz wjazdu.
Tomasz Maciejczuk zasłynął w rosyjskich mediach, gdy wywołał bójkę w studiu rosyjskiej stacji NTW. Do obecnego tam rosyjskiego dziennikarza Rusana Ostaszko powiedział, że jego dziadkowie byli "czerwonymi faszystami". Później wyjaśniał stosunki z Ostaszko na prawdziwym ringu, a ich walkę promowały rosyjskie media. Zwycięzcą ogłoszono Ostaszko, który oświadczył, że "prawda jest po naszej stronie".
Od kilku lat Maciejczuk przedstawia się jako "polski dziennikarz i politolog" i jest częstym gościem popularnych programów propagandowych rosyjskich stacji telewizyjnych. Przez niezależne media rosyjskie często był nazywany "etatowym Polakiem". Prezentowane przez niego antyrosyjskie treści miały przyczynić się do kreowania w Rosji negatywnej opinii o Polakach.
Od kilku lat w rosyjskiej stacji rządowej Rossija 1 w dyskusjach uczestniczą ci sami "niezależni eksperci" m.in. z Ukrainy, Polski i USA.