Po 40 dniach zakończył się w Sejmie protest rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych. W rozmowie z Radiem Zet Adam Bielan powiedział, że widzieliśmy przez ten czas obrazki, "których nie chcielibyśmy nigdy oglądać".
- To była okupacja ważnego budynku publicznego, Parlamentu. Szczerze mówiąc, jak rozmawiałem z kolegami z parlamentów krajów zachodnich, którzy przyjechali tutaj na zgromadzenie parlamentarne NATO, to wszyscy nie mogli uwierzyć, że tak długo trwał protest. Myślę, że w większości ich krajów to byłoby niemożliwe - skomentował wicemarszałek Senatu.
Pytany o postawię marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, odpowiedział, że był w bardzo trudnej sytuacji. - Tu nie było dobrych rozwiązań - ocenił. Bielan podkreślił również, że w pod dużą presją byli strażnicy marszałkowscy.
Zdaniem wicemarszałka Senatu rządy Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego zrobiły dla środowisk osób z niepełnosprawnościami więcej od każdego poprzedniego.
Bielan mówił również o stanie zdrowia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który od kilkunastu dni przebywa w szpitalu.
- Uraz kolana, który ma i w związku z urazem zabiegi, którym jest poddawany w szpitalu, kilkutygodniowa nieobecność nie sprawia, że jest wyłączony z polskiej polityki, bo nie jest tancerzem ani piłkarzem. Gdyby był piłkarzem, to drżelibyśmy o to, czy wystąpi na mundialu. Ale myślę, że Jarosław Kaczyński nie miał takich ambicji, żeby grać na Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej - powiedział.
Myślę, że w ciągu kilkunastu dni wyjdzie ze szpitala - dodał.