Uzasadniając żądanie zdymisjonowania Adama Niedzielskiego lider ludowców zarzucił "rzecznikowi koronawirusa", jak nazwał ministra, że jego działania ograniczają się do podawania liczby zgonów i zajętych respiratorów.

Dzisiejszą rezygnację 13 z 17 ekspertów z uczestnictwa w Radzie Medycznej Kosiniak-Kamysz uważa za wotum nieufności wobec rządu i ministra zdrowia.

Czytaj więcej

Tusk do rządu: Odpowiecie za niepotrzebną śmierć tysięcy ludzi

Ani rząd, ani resort zdrowia zdaniem lidera PSL nie wprowadza żadnych rozwiązań w walce z pandemią, nie przedstawia ustaw, nie potrafi zachęcić tych, którzy, zmanipulowani "rozsiewanymi fakenewsami oraz brakiem rządowego wsparcia do informacji", nie decydują się na szczepienie.

Tymczasem, jak mówił Kosiniak-Kamysz, PSL przedstawia proste pomysły, które sprawdziły się w innych państwach, na przykład w Wielkiej Brytanii czy w Izraelu.

- Na przykład wysyłanie wyznaczonego terminu dla wszystkich niezaszczepionych - powiedział polityk. - Wysłanie takiego SMS nie kosztowałoby rządu zbyt wiele, więc dlaczego nie spróbować, skoro i tak siedzą bezczynnie i bezradnie.

Czytaj więcej

Joanna Ćwiek: Z piątą falą pandemii będą walczyć słupki

Kosiniak-Kamysz odniósł się do słów poprzedniego gościa "Wiadomości" w Polsat News, Bolesława Piechy, który przyznał, że przeciwnicy szczepień są problemem w szeregach Prawa i Sprawiedliwości.

Lider ludowców stwierdził, że jest to rzeczywiście poważny problem w szeregach partii rządzącej, gdzie - mimo zapewnień ministra zdrowia, że kierownictwo PiS jest zwolennikiem obowiązkowych szczepień, nawet dla wszystkich - racjonalne stanowisko posła z komisji zdrowia nie ma wpływu na partię, wpływu na nią nie ma także Jarosław Kaczyński, a premier Morawiecki nie ma wpływu na rząd.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

- Dziś doszło do takiej sytuacji, że grupa kilku osób, radykałów rządzi PiS. Tam ogon merda psem - stwierdził Kosiniak-Kamysz.