Krzysztof Brejza i jego pełnomocniczka, Dorota Brejza, poinformowali o pozwaniu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego za insynuacje wobec senatora KO.

- Pozywam Jarosława Kaczyńskiego za pomawiające stwierdzenia będące próbą ratowania dramatycznego wizerunku władzy, która posunęła się do nielegalnej inwigilacji opozycji w kampanii wyborczej- powiedział senator.

W wywiadzie udzielonym tygodnikowi "Sieci" Kaczyński wyjaśniał stosowanie Pegasusa wobec Krzysztofa Brejzy jako osoby zamieszanej w sprawę o charakterze kryminalnym.

Brejza domaga się przeprosin.

"Ja, Jarosław Kaczyński przepraszam pana Krzysztofa Brejzę za to, że w styczniu 2022 r., w wywiadzie dla tygodnika 'Sieci', który opublikowano także na portalu wPolityce.pl, bezprawnie rozpowszechniłem nieprawdziwe sugestie łączące pana Krzysztofa Brejzę z zachowaniami przestępczymi i aferalnymi. Oświadczam, że nie było żadnych podstaw do sformułowania tez i sugestii łączących Krzysztofa Brejzę z jakimkolwiek przestępstwem. Ubolewam, że naruszyłem tym samym dobra osobiste pana Krzysztofa Brejzy w postaci czci i dobrego imienia" - cytuje Onet fragment pozwu.

Podczas konferencji prasowej Brejza poinformował również, że dziś rano jego ojciec Ryszard Brejza otrzymał od agentów CBA wezwanie do prokuratury w charakterze podejrzanego.

Czytaj więcej

Krzysztof Brejza: Brejzowrocław nie istnieje

Postępowanie, w które włączony jest Ryszard Brejza, dotyczy nieprawidłowości w inowrocławskim ratuszu. Prowadzi je prokuratura w Bydgoszczy. Zawiadomienie do prokuratury złożył sam Brejza, po wynikach zleconego przez siebie audytu w pionie kultury.

Miało z niego wynikać, że urzędniczka magistratu Agnieszka Ch., członkini PiS, akceptowała faktury wystawiane przez inowrocławską bizneswoman Małgorzatę S., która w 2014 roku kandydowała z list PiS do europarlamentu. Faktury dotyczyły niewykonanych w rzeczywistości usług.

Zarzuty w tej sprawie usłyszała Małgorzata S.

Z informacji przekazanych przez Krzysztofa Brejzę wynika, że jego ojciec został wezwany do prokuratury w Gdańsku w charakterze podejrzanego.

Senator KO traktuje decyzję prokuratury jako odpowiedź na pozew przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu.