Minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział w rozmowie z "Faktem", że posiadane przez resort analizy wskazują, iż "nowa mutacja, która pojawia się w populacji, w ciągu 2-4 miesięcy zaczyna być dominująca, czyli przekracza pułap 50 proc. udziału w ogólnej liczbie zakażeń. Biorąc pod uwagę wysoką zakaźność Omikrona, przewidujemy, że pod koniec stycznia stanie się on siłą napędzającą piątą falę".
- W najbliższych dniach raczej nie spodziewałbym się zaostrzenia obowiązujących obostrzeń. Dzieci 10 stycznia wrócą do szkół. Jeśli udział zakażeń Omikronem będzie się zwiększać, wtedy będziemy podejmować decyzje - zapowiedział Niedzielski.
Czytaj więcej
Minister zdrowia Adam Niedzielski uważa, że małopolska kurator oświaty Barbara Nowak powinna ponieść odpowiedzialność za swoje słowa o szczepionka...
Minister mówił również o prowadzonej w Polsce akcji szczepień. Mówił, że w Polsce jest "silne politycznie środowisko antyszczepienne".
- Pomysły, które przygotowujemy, muszą być nie tylko skuteczne według ekspertów, ale też mieć szanse na wdrożenie. Z tego względu staramy się przygotowywać takie pomysły – chodzi tu np. o projekt posła Czesława Hoca, który stara się uwzględniać i szanować poglądy, które nie są przez nas podzielane, ale są poglądami części społeczeństwa. Jak pierwotny projekt ustawy przygotowywanej w Ministerstwie Zdrowia kładł nacisk na weryfikację szczepienia przez pracodawcę, ten pana posła kładzie już nacisk na możliwość weryfikowania testu covidowego, bo pracodawca ma prawo tworzyć bezpieczne środowisko pracy - powiedział.
Niedzielski został także zapytany o skrócenie izolacji prezesa TVP Jacka Kurskiego. - Przyznam się, że nie przyglądałem się szczegółom tej sytuacji. To szpital, na podstawie badań, występuje do sanepidu o zwolnienie z izolacji. Procedura jest tu jasna i nie wymaga uczestnictwa ministra zdrowia - powiedział.
- Jest w prawie klauzula, która pozwala sanepidowi podjąć decyzję w uzasadnionych przypadkach. Nie wiem, jakie było uzasadnienie szpitala. Nie ingerowałem, nie ingeruję i nie będę ingerował w te sprawy. Prawo jest tu precyzyjne i niech działa bez mojego udziału, bo to dopiero rodziłoby podejrzenia - dodał.
W ocenie ministra, "w końcu sprowadzimy tę pandemię do poziomu grypy". - Wrócimy do pewnego poziomu normalności, ale z dużym poczuciem odpowiedzialności. Myślę, że część z nas będzie już zawsze nosić maseczki, jak jest to w Japonii czy w Singapurze, czyli w krajach o wysokim poziomie świadomości zdrowotnej - powiedział.