Celem obostrzeń ma być zatrzymanie rosnącej liczby zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 po okresie świąteczno-noworocznym. Prace nad rozporządzeniem wprowadzającym nowe obostrzenia już trwają - podaje Onet, powołując się na źródła w Ministerstwie Zdrowia.

Przeciwnikiem przedłużenia nauki zdalnej ma być minister edukacji, Przemysław Czarnek.

Rząd chce zaostrzyć obostrzenia dotyczące limitów klientów w galeriach handlowych i supermarketach - najbardziej radykalny scenariusz ma oznaczać całkowite zamknięcie galerii handlowych (działałyby w nich tylko apteki i sklepy spożywcze).

Czytaj więcej

Rzecznik MZ: Obostrzenia? Wszystkie karty są na stole

Nowe obostrzenia dotknęłyby też restauracje, hotele, bary, kina, teatry i obiekty sportowe.

W rządzie ma toczyć się gorący spór o powrót dzieci do nauki stacjonarnej w szkołach (ma nastąpić 10 stycznia) oraz o wprowadzenie limitu wiernych w kościołach. Przeciwnikiem przedłużenia nauki zdalnej ma być minister edukacji, Przemysław Czarnek.

Nowe obostrzenia mają być wynikiem ostrzeżeń formułowanych przez członków Rady Medycznej przy premierze. Alarmują oni, że w przypadku szerokiej transmisji wariantu Omikron w Polsce, w szpitalach może być potrzebnych nawet 50-60 tys. łóżek dla chorych na COVID-19, co oznaczałoby całkowity paraliż systemu ochrony zdrowia.

Onet podaje też, że w rządzie rośnie liczba zwolenników wprowadzenia w Polsce obowiązku szczepień na COVID-19 przeciwko któremu protestuje jednak Solidarna Polska.