- Dużo łatwiej ogląda się politykę z zewnątrz i dużo łatwiej się komentuje - mówił Petru pytany o to, czy nie tęskni za byciem w polityce.

- Drożyzna, to nie jest tak, że ona się wzięła wyłącznie z zewnątrz. W połowie jest z zewnątrz, a w połowie jest winą obecnie rządzących. Gdybyśmy mieli wskazać dwóch ojców wysokiej inflacji w Polsce to pierwszy nazywa się Mateusz Morawiecki, a drugi - Adam Glapiński - przekonywał ekonomista.

Nas czeka wysoka inflacja przez cały 2022 rok

Ryszard Petru, ekonomista

Zdaniem Petru Glapiński sugerując, że nie będzie inflacji, "nakręcił ludzi na to, żeby brali kredyty". - Informacja taka: słuchajcie, nie będzie inflacji, nie będziemy podwyższać stóp procentowych, to osoba w maju, czerwcu ma prawo wziąć kredyt i myśleć: ok, moje raty nie wzrosną, stać mnie na to - tłumaczył.

Czytaj więcej

Konferencja Glapińskiego. NBP rozwiązuje kwadraturę koła

A jaką odpowiedzialność za inflację ponosi premier Morawiecki? - Lata temu, będąc w Sejmie jeszcze, mówiłem, że nas puszczą z torbami. Dlatego że rozdają pieniądze, których sami nie zarabiają, wydają więcej, niż Polska zarabia. Jak świat światem stara ekonomia mówi, że jak więcej wydajesz niż zarabiasz, to powoduje to wzrost cen - mówił ekonomista.

- Ceny energii dopiero nas uderzą, akurat było tak, że w dniu, kiedy uchwalano "lex TVN" ogłoszono podwyżki cen energii na rok przyszły. Te podwyżki są tak duże, że bardzo wiele osób będzie mieć problem, żeby móc sfinansować swój budżet do 30. To są olbrzymie podwyżki. Ewidentnie mamy do czynienia z działaniem Rosji, która zmierza do tego, by ceny gazu były wyższe. To tylko tłumaczy połowę inflacji. Za drugą połowę odpowiada polski rząd. Gdyby Adam Glapiński i NBP podwyższały wcześniej stopy procentowe, wiele osób, by się wstrzymało z kredytem. Dwa: wiadome byłoby, że ktoś w Polsce kontroluje inflacje - przekonywał Petru.

- Nas czeka wysoka inflacja przez cały 2022 rok. Może być moment inflacji dwucyfrowej. Na dziś prognozuje się inflację na poziomie 8 proc. przez cały rok. To znaczy, że za rok ceny będą o 8 proc. wyższe niż dzisiaj. (Już) Dzisiaj jesteśmy przerażeni chodząc do sklepu - stwierdził ekonomista.

- Najbardziej przerażają mnie ceny benzyny. To jest przerażające, bo każdy z nas gdzieś jedzie, a to są przecież koszty transportu - mówił.

- Tarcza antyinflacyjna to plasterek Morawieckiego, który problemu nie rozwiązuje, tylko przekłada go na później - przekonywał też Petru.