Już 57 proc. Brytyjczyków uważa, że premier powinien podać się do dymisji, a ufa mu tylko 35 proc. badanych – wynika z sondażu instytutu Opinium. Popularność Johnsona tak się załamała, że trudno w nim rozpoznać polityka, który ledwie dwa lata temu poprowadził torysów do historycznego zwycięstwa dającego im 80-mandatową większość w Izbie Gmin. Poparcie dla Partii Konserwatywnej załamało się do 32 proc., aż 9 punktów procentowych mniej niż to, na co może liczyć Partia Pracy. Jej przewodniczący Sir Keir Starmer szykuje się więc do przejęcia miejsca Johnsona.