Decyzją, którą zapowiadał niedawno minister zdrowia Adam Niedzielski, rząd rozporządzeniem wprowadził od 15 grudnia nowe obostrzenia, czyli ograniczenia praw obywatelskich i swobody prowadzenia działalności gospodarczej. M.in. do 30 proc. obniżone są limity dotyczące obłożenia w restauracjach, barach i hotelach, a także w kinach, teatrach, obiektach sportowych czy sakralnych. Zwiększenie tego limitu może być przeprowadzone wyłącznie wobec osób zaszczepionych na COVID-19, co ma być zweryfikowane przez danego przedsiębiorcę.
Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz był dziś w Polsat News pytany, czy pokazywanie paszportu covidowego będzie dla niego problemem. - Nie było to problemem dla mnie, jak pokazywałem już paszport covidowy i w Polsce, i za granicą - odparł.
Czytaj więcej
W Polsce stwierdzono 24 266 nowych przypadków koronawirusa SARS-CoV-2 - przekazało dzisiaj Ministerstwo Zdrowia informując, że z powodu COVID-19 zm...
- Nie jest to dla mnie żadnym problemem, funkcjonuje to w znakomitej większości krajów, nie tylko Unii Europejskiej, ale i na świecie. Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego - oświadczył prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Polityk był pytany, czy wyobraża sobie, że np. podczas pasterki wierni przed wejściem do świątyni pokazują potwierdzenie zaszczepienia na COVID-19. - Ja tutaj wierzę w odpowiedzialność. Jak ktoś idzie do kościoła, to myślę, że nawet nie trzeba, żeby pokazywał, tylko żeby powiedział, że jest zaszczepiony. Jak się idzie do kościoła i w momencie przekraczania progu będzie się jeszcze kłamać... - powiedział.
Czytaj więcej
- Nie jestem przekonany do tego, żeby był obowiązek szczepień na COVID-19 - oświadczył szef sejmowej komisji zdrowia Tomasz Latos (PiS) w rozmowie...
Na uwagę, że "odwołuje się do sumień" Kosiniak-Kamysz odparł, że "odwołuje się do normalności". - Nie było problemu, jak były te ograniczenia w kościołach, choćby u dominikanów w Warszawie - pamiętam, przychodzimy na mszę, jest już przekroczony limit, bracia mówią do nas: proszę państwa, można zostać na zewnątrz, ale do kościoła już ta przestrzeń jest wypełniona - stwierdził.
- Nikt się na to nie obrażał. Jeżeli ktoś idzie z pobudek duchowych, z powodu swojej wiary, do kościoła, to czy będzie przed kościołem, czy będzie w kościele - naprawdę Pan Bóg się nie obrazi - dodał.