- Do tej pory to była kpina, co oni (rządzący) robili jeśli chodzi o wprowadzanie obostrzeń. Natomiast to co zrobili wczoraj, jest mgłą. I to jest za późno - mówił o konferencji ministra zdrowia z 7 grudnia Hołownia.
Czytaj więcej
Minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił nowe decyzje władz w związku z koronawirusem SARS-CoV-2 i chorobą COVID-19. Zapowiedział obowiązek szczep...
- Teraz mówią: to wprowadzamy od 15 grudnia obostrzenia, które mają być - nie wiadomo na jakiej podstawie prawnej - ochroną przed Omikronem. Tylko że Omikron penetruje już nasze społeczeństwo od ponad miesiąca - mówił Hołownia (pierwsze zakażenie wariantem Omikron w RPA wykryto 24 listopada, choć pojawiły się sygnały - m.in. z Holandii - że wariant mógł pojawić się nieco wcześniej - red.).
- Za chwilę będą lądowały w Polsce samoloty z ludźmi przyjeżdżającymi na święta. Z całą pewnością Omikron jest już w Polsce. Pytanie tylko dlaczego my tak późno na to reagujemy i nie dajemy ludziom realnych narzędzi do tego, by weryfikować paszporty covidowe? - pytał lider Polski 2050.
Z całą pewnością Omikron jest już w Polsce
- Jesteśmy w sytuacji, w której wprowadzenie obostrzeń i limitów zachwieje prowadzeniem działalności gospodarczej w wielu branżach. Nikt nie mówi o żadnych tarczach, rząd wszystko zrzuca na przedsiębiorców: wy sobie ogarnijcie i zróbcie, a my wyślemy inspektorów, żeby to sprawdzili - mówił o weryfikacji paszportów covidowych w restauracjach, kinach czy teatrach polityk.
- Epidemia jest z nami prawie od dwóch lat, mamy szczyt czwartej fali, Omikron być może zafunduje nam falę piątą i szóstą, a oni (rządzący - red.) przyjęli strategię na przeczekanie. Tylko, że każde przeczekanie oznacza zgon konkretnych ludzi i żałobę w polskich rodzinach na święta - oburzał się Hołownia.