Dziś po południu w KPRM doszło do spotkania premiera Morawieckiego z przedstawicielami wszystkich klubów i kół poselskich. Poświęcone było sytuacji na wschodniej granicy UE.

Podczas spotkania strona rządowa przedstawiła sytuację nie tylko na granicy polsko-białoruskiej, ale i na rosyjsko-ukraińskiej, białorusko-ukraińskiej, rosyjsko-litewskiej i rosyjsko-łotewskiej, wskazano właśnie na kwestie manipulowania dostawami energii, gazu oraz cenami gazu na terenie Europy.

Czytaj więcej

Łukaszenko: USA i Wielka Brytania chcą zniszczyć UE przy udziale Polski

Jak już pod koniec spotkania relacjonował rzecznik rządu Piotr Mueller, ponadtrzygodzinne rozmowy odbyły się w atmosferze  zrozumienia powagi sytuacji, za co rzecznik podziękował opozycji.

Poruszona została m.in. kwestia dotycząca zagrożeń pochodzących bezpośrednio z Białorusi, ale także ogólnych zagrożeń dotyczących sytuacji geopolitycznej i potencjalnej agresji Rosji na Ukrainę, o której ostrzegał m.in. wywiad USA.

Mueller stwierdził, że uczestnicy spotkania w znacznej części zgodzili się "co do realnych ryzyk pochodzących ze strony wschodniej" - kwestie związane z energetyką, organizowaniem ruchów migracyjnych, działaniami cybernetycznymi, działaniami dezinformacyjnymi i destabilizującymi sytuację polityczną w UE.

W spotkaniu wzięli udział szef klubu KO Borys Budka oraz Tomasz Siemoniak, posłowie Maciej Konieczny i Maciej Gdula z Lewicy, Hanna Gill-Piątek z Polski2050, Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Władysław Teofil Bartoszewski z PSL, a także Jarosław Sachajko z Kukiz'15, Krzysztof Bosak z Konfederacji oraz Magdalena Sroka z Porozumienia. Pis reprezentowali szef klubu parlamentarnego Ryszard Terlecki oraz rzeczniczka partii Anita Czerwińska.

Sytuacji na granicy polsko-białoruskiej poświęcona była podróż premiera, który w ciągu kilku spotkał się z 11 europejskimi przywódcami, m.in. premierem Wielkiej Brytanii Borisem Johnsonem, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem oraz ustępującą kanclerz Niemiec Angelą Merkel.