- Jesteśmy wszyscy poruszeni śmiercią pani Izy. Mówię o tym (...) nie jako polityk. To nie jest sprawa partyjna czy polityczna (...), mówię o tym też jako mąż, ojciec - powiedział lider Platformy Obywatelskiej na konferencji prasowej.

Odniósł się w ten sposób do śmierci ciężarnej, która - jak informowała kancelaria reprezentująca jej rodzinę - zgłosiła się do szpitala w Pszczynie z powodu odpłynięcia płynu owodniowego, z żywą ciążą. "Przy przyjęciu stwierdzono bezwodzie i potwierdzono zdiagnozowane wcześniej wady wrodzone płodu. W toku hospitalizacji płód obumarł. Po niespełna 24 godzinach pobytu w szpitalu zmarła także pacjentka. Przyczyną śmierci był wstrząs septyczny. Zmarła pozostawiła męża i córkę" - informowała kancelaria.

W związku z doniesieniami, kontrolę w szpitalu zlecił minister zdrowia Adam Niedzielski.

Czytaj więcej

Śmierć ciężarnej w szpitalu. Pełnomocniczka: Jesteśmy przekonani, że pani Izabela mogła żyć

Dyrekcja Szpitala Powiatowego w Pszczynie wydała oświadczenie, w którym zaznaczono, że "jedyną przesłanką kierującą postępowaniem lekarskim była troska o zdrowie i życie Pacjentki oraz Płodu. Lekarze i położne zrobili wszystko co było w ich mocy, stoczyli trudną walkę o Pacjentkę i jej Dziecko". Dyrekcja dodała, że całość postępowania medycznego podlega ocenie prokuratorskiej "i nie można w tej chwili ferować żadnych wyroków". "Wszystkie decyzje lekarskie zostały podjęte z uwzględnieniem obowiązujących w Polsce przepisów prawa oraz standardów postępowania" - przekazała.

- Dzieje się w ostatnich latach, miesiącach, rzecz bardzo niebezpieczna. Rządzącym ideologia myli się z ludźmi. Wprowadzone przez tak naprawdę religijną sektę pani Kai Godek, sektę, która opanowuje i polski Kościół, i niestety także obóz władzy - skutkiem obecności tej narastającej presji ze strony fanatycznych ideologów jest prawo i są decyzje. Te decyzje powodują ludzką śmierć - oświadczył w piątek Donald Tusk.

Czytaj więcej

Nowacka o śmierci w Pszczynie: W Czechach nie czekano by, aż obumrze płód

- Nie mam żadnych wątpliwości, kto odpowiada za to i inne zdarzenia tego typu - stwierdził. Ocenił, że nie da się "zrzucić odpowiedzialności" na lekarzy. - Lekarze są w jakimś sensie też ofiarami tego nieludzkiego prawa i tego nieludzkiego, bardzo ideologicznego podejścia do kwestii ciąży, matki, płodu - mówił.

Szef Platformy Obywatelskiej przekonywał, że w Polsce z uwagi na decyzję "Trybunału Konstytucyjnego pani Przyłębskiej pod patronatem pana Kaczyńskiego tak naprawdę to prokurator, a nie lekarz prowadzi ciążę". - Lekarz, który chce ratować życie kobiety musi zastanawiać się, czy nie pójdzie siedzieć, czy go pan Ziobro nie wsadzi do więzienia za to, że ratuje zagrożone życie kobiety. W przypadku pani Izy ta sprawa jest ewidentna - powiedział Tusk.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Były premier zapowiedział, że "nie jako polityk (...), tylko jako człowiek" weźmie udział w sobotnim proteście wraz tymi, "którzy wierzą w to, że my możemy z tego mroku, z tych ciemności wyjść".

Czytaj więcej

Posłanka Porozumienia: Do śmierci w Pszczynie nie powinno dojść. Zagrażał płód

Wcześniej zapowiadano, że w sobotę przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie oraz w innych miastach odbędą się manifestacje w związku z obecnymi przepisami dotyczącymi prawa aborcyjnego w Polsce. Uczestnicy protestu w stolicy mają przemaszerować w stronę siedziby Ministerstwa Zdrowia.

- Jeśli będzie was tam dużo, to daje nadzieję, że wyjdziemy w stronę światła z tego mroku, który rozpostarł się nad Polską - mówił lider PO.