Eurodeputowanemu niemieckich Zielonych Danielowi Freundowi przyznano bardzo mało czasu w trakcie debaty z Mateuszem Morawieckim 19 października. Ale i ta krótka wypowiedź sporo mówi o kursie, jaki za chwilę może przyjąć Berlin wobec Polski. Niemiec poparł wniosek o pozwanie przez Europarlament Komisji Europejskiej za brak zdecydowanej reakcji wobec działań PiS. – To jest odpowiedź Parlamentu Europejskiego na zaostrzający się kryzys wokół praworządności i stałą odmowę Komisji Europejskiej podjęcia odpowiednich działań. Jesteśmy zdecydowani sięgnąć po wszelkie legalne środki, aby nałożyć sankcje na tych, którzy łamią rządy prawa – oświadczył.