- Nie mieliśmy takich wysokich cen od prawie 10 lat. W tej chwili benzyna bezołowiowa 98 kosztuje 6 zł 9 groszy. 95 - 5 złotych 89 groszy. Olej napędowy - 5 zł 89 groszy, a w Warszawie nawet przekracza 6 zł i jest to najwyższa cena w historii notowań. PiS mówi, że to nie jest wina rządu, ale pamiętamy wiele lat temu, że rząd może obniżyć ceny paliw, redukując ich opodatkowanie - mówił Bosak nawiązując do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego sprzed 10 lat.

Czytaj więcej

Media o. Rydzyka uderzają w PiS i wycofują krytyczny materiał

- Co się składa na cenę paliwa? Podatek VAT - 18,6 proc., akcyza - 25,5 proc., opłata paliwowa - 2,9 proc., opłata emisyjna - 1,9 proc. Oznacza to, że przy cenie 5 zł 89 groszy za litr benzyny podatki wynoszą aż 2,86 zł - wyliczał Bosak.

- Wszystkie wydatki (budżetu) rząd pokrywa z tych opłat - zaznaczył.

6 zł

Wokół tej kwoty oscylują obecnie ceny benzyny na polskich stacjach

Bosak przypomniał następnie o programie Konfederacji "Benzyna za 4 złote". - Nasze propozycje to redukcja tych narzutów, likwidacja opłaty emisyjnej i opłaty paliwowej - mówił Bosak. - Nie możemy czekać, aż sytuacja na rynkach światowych się zmieni, bo zabijamy tym budżety gospodarstw domowych, podbijamy inflację, doprowadzamy do wzrostu cen towarów i usług. W tej sprawie premier powinien zabierać głos - dodał.

- Rząd może wpłynąć na to, jaka jest cena paliwa - wtórował mu poseł Konfederacji Michał Urbaniak, który wypomniał Jarosławowi Sellinowi z PiS, że ten argumentował, iż Polacy zarabiają więcej więc mogą kupić teraz więcej paliwa.

- PiS po prostu nie dotrzymał kolejnej swojej obietnicy wyborczej - dodał przypominając spot wyborczy PiS z 2011 roku, w którym Jarosław Kaczyński zapowiadał zmniejszenie akcyzy na benzynę.