16 września Grzegorz Braun występował w Sejmie. Poseł Konfederacji odnosząc się do działań władz podejmowanych w związku z koronawirusem mówił o przyszłym akcie oskarżenia, który "kiedy wróci Rzeczpospolita z całą swoją mocą, swoim majestatem, będzie zawierał informacje o stu kilkudziesięciu - a zegar tyka - tysiącach zgonów nadmiarowych, będzie zawierał informację o tym, że o jedną trzecią w ciągu jednego roku wzrosła liczba zamachów samobójczych wśród dzieci i młodzieży".
Gdy czas jego wystąpienia upłynął, a mikrofon został wyłączony, Braun zwrócił się do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego słowami: "Będziesz pan wisiał, jak wróci Polska".
W sprawie słów Brauna śledztwo wszczęła Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
Czytaj więcej
Wicemarszałek Piotr Zgorzelski (Koalicja Polska) wykluczył posła Konfederacji Grzegorza Brauna z posiedzenia Sejmu.
Prezydium Sejmu zdecydowało o najwyższej możliwej karze finansowej dla Grzegorza Brauna - obniżeniu uposażenia o 50 proc. i diety poselskiej o 100 proc. na okres sześciu miesięcy.
Sprawą na wniosek 59 posłów zajęła się w środę na zamkniętym posiedzeniu Komisja Etyki Poselskiej. Jak podał Polsat News, komisja jednogłośnie podjęła decyzję o wyznaczeniu kary nagany wobec posła Konfederacji.
Według RMF FM, na posiedzeniu Braun nie przeprosił za swą wypowiedź i apelował, by jego słowa odczytywać w pełnym kontekście.