Sellin był pytany o zagłuszanie uczestniczek Powstania Warszawskiego w czasie prounijnej demonstracji w Warszawie przez uczestników kontrmanifestacji, zorganizowanej przez środowiska narodowe z Robertem Bąkiewiczem na czele. Tymczasem Stowarzyszenia Straż Narodowa i Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, z którymi związany jest Bąkiewicz, dostały w tym roku dwie najwyższe dotacje z Funduszu Patriotycznego - łącznie przyznano im 3 mln zł. Fundusz Patriotyczny obsługiwany jest przez Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej, a utworzono go w marcu z inicjatywy premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera, ministra kultury, Piotra Glińskiego.

- Ja nie wiem o co chodzi. Legalne stowarzyszenia pozarządowe, legalnie działające, zarejestrowane, mogą występować o granty w różnych programach władzy publicznej, zarówno rządowej, jak i samorządowej i takie granty otrzymują. Tylko nielegalne mogą o takie granty występować - stwierdził wiceminister pytany o te granty.

Czytaj więcej

Rzymkowski: Grupka narodowców skutecznie zagrała na nosie Tuskowi

Sellin był pytany o wniosek posła Adama Szłapki o delegalizację stowarzyszeń związanych z Bąkiewiczem.

- Niech pan Adam Szłapka będzie konsekwentny i zażąda delegalizacji Komitetu Obrony Demokracji, Obywateli RP, jakichś Lotnych Brygad, Strajku Kobiet, które to organizacje systematycznie zagłuszają nasze manifestacje, nawet o charakterze modlitewnym, nawet o charakterze religijnym, co jest szczególnie, moralne dwuznaczne - odpowiedział Sellin.

- Niech pójdzie do sądu, niech udowodni, że ta organizacja działa niezgodnie z prawem. Póki co jest to organizacja legalna - dodał.

- Wiadomo, że jest to ta organizacja, która zorganizowała wiele lat temu, pewną formę obchodów Dnia Niepodległości, czyli Marsz Niepodległości. Bardzo dużo ludzi w tym marszu uczestniczy, i to nie są tylko narodowcy - zaznaczył Sellin.

Wiele osób chce uczestniczyć w takiej demonstracji, przychodzą tam rodziny z dziećmi, co widzimy co roku

Jarosław Sellin, wiceminister kultury i sportu

- To nie jest awantura, awantura to była za czasów rządów Platformy Obywatelskiej. Od kiedy my rządzimy to na polskich ulicach nie ma bijatyk - dodał mówiąc o Marszu Niepodległości.

- Co najwyżej pojawiają się na obrzeżach tej manifestacji jakieś nieliczne, ekstremalne środowiska ze skandalicznymi banerami i na to reakcje są - zaznaczył Sellin.

- Wiele osób chce uczestniczyć w takiej demonstracji, przychodzą tam rodziny z dziećmi, co widzimy co roku - podsumował.