Reklama

Europoseł PiS: Polska nie będzie płacić kar nałożonych przez TSUE

Albo pozwiemy KE do TSUE, albo będziemy próbować dalej rozmawiać, na razie próbujemy z nią negocjować - mówił Zbigniew Kuźmiuk, europoseł PiS-u, w rozmowie z RMF FM.
Zbigniew Kuźmiuk, europoseł PiS

Zbigniew Kuźmiuk, europoseł PiS

Foto: EP, materiały prasowe

Kuźmiuk skomentował decyzję TSUE o nałożeniu środka zabezpieczającego na Polskę, w postaci nakazu wstrzymania wydobycia węgla w kopalni w Turowie.

- Tzw. zabezpieczenie wydane przez sędzię z TSUE rozstrzyga ostatecznie spór z Czechami. Ten spór merytorycznie ma być rozstrzygnięty dopiero w listopadzie, a decyzja zabezpieczająca, nakazująca zamknięcie kopalni, oznacza jeszcze przecież zamknięcie elektrowni - za parę miesięcy nie będzie można już do tego wrócić. Tak naprawdę to zabezpieczenie zamyka spór, bo po co ma się zebrać TSUE i słuchać racji stron (Polski i Czech), skoro jednoosobowo pani sędzia Rosario Silva de Lapuerta rozstrzygnęła już ten spór na korzyść Czechów - stwierdził polityk.

Spór o działanie kopalni w Turowie rozstrzygnęła już sędzia Rosario Silva de Lapuerta - na korzyść Czechów.

Zbigniew Kuźmiuk, europoseł PiS-u

Eurodeputowany PiS-u był następnie pytany czy Polska zapłaci kary nałożone na nią przez TSUE, w konsekwencji dalszego wydobycia węgla w kopalni w Turowie.

- Nie będziemy płacić tych kar, bo są niezgodne z obowiązującym prawem unijnym. Złożyliśmy odwołanie od tej decyzji, bo te decyzje są pozaprawne - TSUE wyszło poza swoje konsekwencje - przekonywał gość RMF FM.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Tomasz Pietryga: Czy Bruksela przestraszy się PiS?

Kuźmiuk odniósł się również do problemów z zatwierdzeniem polskiego Krajowego Planu Odbudowy przez UE, w następstwie sporu z jej instytucjami, które zarzucją Polsce m.in łamanie zasad praworządności.

- Albo pozwiemy KE przed TSUE, albo będziemy próbować dalej rozmawiać. Na razie próbujemy z nią (Komisją) negocjować. Z KPO możemy otrzymać - natychmiast po jego przyjęciu - tylko zaliczkę. To nie jest mała kwota, bo wynosi 13 proc. grantów, czyli około trzech miliardów euro dla Polski. Pozostałe środki będziemy otrzymywać jako refundacje poniesionych kosztów i zrealizowanych inwestycji do 2026 r. To nie jest tak, że przyjedzie worek z pieniędzmi i dostaniemy 58 miliardów od razu po przyjęciu KPO – wyjaśnił europoseł.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Polityka
Przemysław Czarnek: nie ma już „harcerzy” i „maślarzy”, potrzebni są wszyscy
Polityka
Sondaż. Wiemy, jak weto ws. SAFE wpłynie na postrzeganie Karola Nawrockiego przez Polaków
Polityka
Dlaczego Jarosław Kaczyński wybrał Przemysława Czarnka? „Rzeczpospolita” zajrzała za kulisy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama