Ochojska: Po co stan wyjątkowy? Ludzie przechodzą granicę, po to ona jest

Nie widzę też by nasza granica była zagrożona - nikt jej nie kwestionuje, przechodzą przez nią ludzie, ale po to ją stworzono - przekonywała Janina Ochojska, założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej, europosłanka, w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem.

Publikacja: 29.09.2021 10:42

Janina Ochojska

Janina Ochojska

Foto: TV.RP.PL

Ochojska wskazywała na nieskuteczność stanu wyjątkowego, w rozwiązaniu kryzysu migracyjnego i humanitarnego na granicy z Białorusią.

- Skoro przez tak szczelną granicę, w czasie stanu wyjątkowego, dotarło do Niemiec ponad 400 osób, przekraczając właśnie tę granicę (polsko-białoruską), to wniosek jest taki, że granica nadal jest nieszczelna. W takim razie po co nam ten stan wyjątkowy, skoro tak duża liczba służb nie potrafi jej upilnować? Nie widzę też by nasza granica była zagrożona - nikt jej nie kwestionuje, przechodzą przez nią ludzie, ale po to ją stworzono. Po to jest Straż Graniczna, żeby ludzi zatrzymywać i umożliwiać im złożenie wniosku o ochronę międzynarodową. Jeżeli takiej chęci nie wyrażą, to można ich zawrócić, ale jeśli ją wyrażą, to powinni być przyjęci do ośrodków (dla uchodźców) - przekonywała działaczka humanitarna.

  Doniesień o wychłodzeniach,  przypadkach ciężkiego stanu zdrowia, jak i doniesień o zgonach byłoby o wiele więcej, gdyby mogły tam wejść instytucje zajmujące się pomocą humanitarną

Janina Ochojska, działaczka humanitarna

Eurodeputowana mówiła też o niebezpieczeństwach, które niesie ze sobą stan wyjątkowy, m.in ze względu na brak rzetelnych informacji o sytuacji uchodźców na granicy polsko-białoruskiej.

- Stan wyjątkowy odcina dostęp do informacji, bo media nie mogą tam przebywać. Organizacje pozarządowe nie mogą patrzeć na ręce władzy, nie patrzą również służby medyczne. Przypuszczam, że doniesień o wychłodzeniach, przypadkach bardzo ciężkiego stanu zdrowia, jak i doniesień o zgonach byłoby o wiele więcej, gdyby mogły tam wejść instytucje zajmujące się pomocą humanitarną. Brak mediów odczuwamy wszyscy, bo jesteśmy zdani tylko na kłamstwa polskich służb - sygnalizowała aktywistka.

Czytaj więcej

Wicerzecznik PiS o zdjęciu zoofilii na konferencji: Skupmy się na innych

Ochojska wskazywała na nieskuteczność stanu wyjątkowego, w rozwiązaniu kryzysu migracyjnego i humanitarnego na granicy z Białorusią.

- Skoro przez tak szczelną granicę, w czasie stanu wyjątkowego, dotarło do Niemiec ponad 400 osób, przekraczając właśnie tę granicę (polsko-białoruską), to wniosek jest taki, że granica nadal jest nieszczelna. W takim razie po co nam ten stan wyjątkowy, skoro tak duża liczba służb nie potrafi jej upilnować? Nie widzę też by nasza granica była zagrożona - nikt jej nie kwestionuje, przechodzą przez nią ludzie, ale po to ją stworzono. Po to jest Straż Graniczna, żeby ludzi zatrzymywać i umożliwiać im złożenie wniosku o ochronę międzynarodową. Jeżeli takiej chęci nie wyrażą, to można ich zawrócić, ale jeśli ją wyrażą, to powinni być przyjęci do ośrodków (dla uchodźców) - przekonywała działaczka humanitarna.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Sondaż „Rz”: Jarosław Kaczyński do dymisji? Większość Polaków jest zgodna
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Polityka
Konfederacja zlekceważyła ważny termin. Czy władze partii będą nielegalne?
Polityka
Władysław Kosiniak-Kamysz: Krzyż jest symbolem wolności i tożsamości
Polityka
Sondaż „Rz”: Aborcja nadal będzie karana. Co Polacy sądzą o decyzji Sejmu?
Polityka
"Polityczne Michałki". Lista nierozwiązanych zadań koalicji przed wakacjami. Kto trzyma kciuki za Donalda Trumpa